Dni Jakubowe i gramofon Bambino

26 lipca 2010

dsc02249Miniony weekend w Olsztynie zdominowała muzyka lat sześćdziesiątych – za sprawą św. Jakuba. Dlaczego? Bo częścią Olsztyńskiego Lata Artystycznego są Dni Jakubowe, a ich obchody przybierają różną postać. W tym roku bawimy się w klimacie lat sześćdziesiątych, muzyki tamtego okresu i starego gramofonu „Bambino”. W odróżnieniu od innych miast oprócz typowego święta urodzin naszego grodu możemy świętować także imieniny patrona.

Patron Olsztyna jest również patronem pielgrzymów, wojowników, robotników, aptekarzy, farmaceutów, kapeluszników… Dla nas jednak jest najważniejsze, że św. Jakub to postać rozpoznawalna na całym kontynencie, a poprzez swoje zamiłowanie do pielgrzymowania stanowi dobry przykład dla współczesnej Europy – Europy bez granic. Przypomnę tylko jeszcze, że szlak św. Jakuba stał się w obecnej polityce europejskiej symbolem wymiany kulturowej i zjednoczonej Europy.

Kończąc ten wątek dodam, że w dzień św. Jakuba, tj. 25 lipca, w  katedrze odprawiono mszę w intencji mieszkańców Olsztyna, a wieczorem odbył się Koncert Jakubowy w wykonaniu japońskiej organistki i polskiej sopranistki.

Przez ostatni tydzień Olsztyn był stolicą egzotycznych tańców. Nocą z soboty na niedzielę zakończyły się XV Międzynarodowe Olsztyńskie Dni Folkloru. Gościliśmy zespoły z Kostaryki, Meksyku, Chorwacji, Serbii, Grecji, Rosji, Ukrainy i Turcji. Przy okazji spotkania z delegacjami zespołów miałem przyjemność poznać wiceprezydenta prawie dwustutysięcznego Izmitu, który przyjechał z tureckimi tancerzami. Czy w wyniku tej wizyty przybędzie kolejne miasto partnerskie? Być może… Czas pokaże.

Stadion Leśny ożywa. Mówiąc precyzyjniej, bardziej ożywa las wokół stadionu, ale dobre i to. Właśnie otwarto tam drugi w Olsztynie park linowy, podobno jeden z największych w Polsce. Chętni mogą chodzić po linowych mostach między drzewami, odważniejsi – nawet zjeżdżać na linie rozpiętej wysoko między sosnami Lasu Miejskiego. Żona znowu mnie zaskoczyła, bo oczywiście zjechała – całe 120 m. Chciała również spróbować jazdy na linie nad dawną płytą Leśnego, ale czas nas poganiał, a i ja nie byłem przygotowany na takie emocje. Lepiej niech twardo stąpa po ziemi.

Na koniec temat rekreacji nadjeziornej, czyli sprawa ścieżek wokół Jeziora Długiego. W Kamienicy Naujacka odbyło się zebranie konsultacyjne na ten temat. Było tłumnie i gorąco, ale, co równie ważne,  rzeczowo. Widać było, że mieszkańcy byli przygotowani do spotkania i wiedzieli, o co im chodzi. To dobrze – jest szansa, że się dogadamy!

Mam też nadzieję, że moje zapewnienie, że nie chcę betonować, wycinać i niszczyć środowiska w końcu ich przekonały i zrozumieli, że jesteśmy po tej samej stronie.

W Radio o zagospodarowaniu brzegów Jeziora Długiego

23 lipca 2010

Dzisiaj w “Porannych pytaniach” Radia Olsztyn razem z Panią Magdaleną Modrzyńską byliśmy gośćmi red. Leszka Cimocha. Rozmawialiśmy o zagospodarowaniu brzegów jeziora Długiego. Aby wysłuchać audycji proszę kliknąć w poniższy link.

Poranne Pytania – Magdalena Modrzyńska i Piotr Grzymowicz

Lepiej dosadzać, niż wycinać

18 lipca 2010

Upały trzymają, temperatury dzienne  powyżej 30 st. C, na ulice miasta wyjechały polewaczki – pierwszy raz od kilku lat… Jest gorąco! Podkreślali to również nasi goście, których zaprosiliśmy na obchody 600-lecia bitwy pod Grunwaldem. Tradycyjnie odwiedziły nas delegacje partnerskich miast Olsztyna – włoskiej  Perugii, i francuskiego Châteauroux; nie dopisała – także tradycyjnie – delegacja z Kaliningradu. Na „dzień dobry” zaserwowaliśmy naszym przyjaciołom koncert Grzegorza Piotrowskiego i jego zespołu międzynarodowych muzyków „World Orchestra”. Goście byli zachwyceni, zresztą polska widownia również. To był naprawdę dobry, nastrojowy i oryginalny koncert, a Grzegorz Piotrowski staje się autentyczną, muzyczną wizytówką Olsztyna.

W sobotę, skoro świt, o siódmej rano, jak wielu z olsztynian, nasi goście pojechali do Grunwaldu na inscenizację bitwy. Tu także zostali zaskoczeni, tym razem rozmiarem i rozmachem imprezy. Takich tłumów nie spotyka się nawet na koncertach najsławniejszej gwiazd sceny muzycznej. Radość wyjazdu na Grunwaldzkie Pola popsuł kilkugodzinny powrót zakorkowanymi drogami. Nieopatrznie daliśmy im poznać, co tak naprawdę znaczą „polskie drogi”. Mnie ten koszmar ominął tylko dlatego, że kierowca, pan Zbyszek, zna wszystkie – asfaltowe i polne – drogi w naszym województwie, a na pewno – w okolicach Grunwaldu.

Obchody rocznicy dobiegły końca, goście pojechali, ale obcojęzyczny gwar w Olsztynie pozostał. Wszystko za sprawą zakończenia VII Międzynarodowego Kursu i Konkursu Gitarowego i otwarcia XV Międzynarodowych Olsztyńskich Dni Folkloru.

Konkurs gitarowy organizuje dwójka zapaleńców, którzy potrafią skupić wokół idei imprezy grono podobnych sobie entuzjastów. Na codzienne koncerty z udziałem międzynarodowych gwiazd gitary do sali koncertowej Szkoły Muzycznej przychodził komplet publiczności. W powszechnej opinii to przedsięwzięcie artystyczne udane, z dużą przyszłością, sławne już w Europie – i tak trzymać!

Dni Folkloru to dla odmiany impreza, która rozsławia i promuje nasze miasto w kraju i za granicą. Od początku organizuje ją stowarzyszenie Zespół Pieśni i Tańca „Warmia”. Jeśli przyjąć, że zgodnie z powiedzeniem „widownia głosuje nogami”, to o przyszłość tego festiwalu można być spokojnym. Na inauguracyjnym koncercie wszystkie miejsca były zajęte!

Na koniec coś spoza kultury. Po wizji lokalnej, spotkaniach ze stowarzyszeniami i rowerzystami, wstrzymałem wszystkie decyzje, dotyczące wycinki drzew nad Jeziorem Długim w miejscu projektowanych ścieżek spacerowych i rowerowych. Już wielokrotnie podkreślałem – masowej wycinki drzew przy Jeziorze Długim nie może być i nie będzie!

Jeżeli jakieś drzewa zostaną wycięte, to tylko z powodów sanitarnych, a całość prac będzie realizowana pod ścisłym nadzorem miejskiego ogrodnika. Wszystkich, a więc i obrońców przyrody muszę uspokoić jeszcze jednym argumentem – nie tylko nie wytniemy starych, ale dosadzimy nowe. Lepiej dosadzać niż wycinać – jak w życiu!

Każdy może poczuć bluesa!

11 lipca 2010

img_7575

Czy prezydent miasta ma prawo protestować? Ja w każdym razie protestuję przeciwko przeinaczaniu moich słów i przypisywaniu mi jakichś niszczycielskich tendencji w ochronie środowiska. Na środowym (7 bm.) spotkaniu ze stowarzyszeniem „Święta Warmia” tłumaczyłem długo i jednoznacznie – nie będzie masowej wycinki drzew przy Jeziorze Długim. Pytano, czy uda się uniknąć jakiejkolwiek wycinki? Pewnie nie, ale będzie ona ograniczona do minimum i dokonywana pod szczególnym nadzorem miejskiego ogrodnika. Tymczasem słyszę o protestach mieszkańców, rowerzystów, ekologów. Szanuję każdy głos, ale musimy się na coś zdecydować – jeżeli chcemy wzorem Ostródy, Iławy, Mrągowa czy Szczytna mieć deptak przy jeziorze, i to prawie w centrum miasta, to musimy przygotować do tego infrastrukturę drogową. Niestety, bez jakiejkolwiek ingerencji w zasoby przyrodnicze, nie da się tego zrobić. Trzeba to tylko przeprowadzić z maksymalnym poszanowaniem zieleni, czyli z przysłowiową głową – więc tej głowy proszę mi nie odmawiać! A może takie protesty są początkiem samorządowej kampanii wyborczej?

Mam nadzieję, że protestów nie wzbudzą kolejne, ważne dla mieszkańców olsztyńskiego obszaru aglomeracyjnego, przedsięwzięcia.

Po pierwsze. Otrzymaliśmy potwierdzenie z Instytucji Zarządzającej, że dostaniemy prawie 12 mln zł dofinansowania z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na kolejne jedenaście kilometrów nowych sieci kanalizacji sanitarnej, deszczowej i wodociągowej. Pozwoli to na przyłączenie ponad dwóch tysięcy nowych użytkowników.

Po drugie. Wszystko wskazuje na to, że doczekamy się w Olsztynie sklepu IKEA. Podczas środowego (7 bm.) spotkania przedstawiciele szwedzkiej firmy potwierdzili gotowość zbudowania sklepu w naszym mieście, my zaś wskazaliśmy potencjalne lokalizacje. Wszystko powinno definitywnie wyjaśnić się we wrześniu, ale „idzie ku dobremu”.

Skoro poruszyłem wątek międzynarodowy, to muszę odnotować ciekawy, jednodniowy wyjazd do Kaliningradu (9 bm.). Ciekawy, bo związany z koncertem olsztynianina – znakomitego muzyka jazzowego Grzegorza Piotrowskiego i jego zespołu „World Orchestra”. Było naprawdę bardzo dobrze: publiczność dopisała, Rosjanie byli oczarowani, konsulat polski zadowolony, a granica przejechana szybko i bez problemów. Mnie osobiście zaskoczyły niezwykłe możliwości wokalne artystki z Norwegii – Ruth Wilhelmine Meyer. Z największą przyjemnością posłucham jej jeszcze raz, w czwartek 15 lipca, w naszym, olsztyńskim, kościele Serca Jezusowego podczas polskiej premiery projektu „Grzech Piotrowski i World Orchestra”. Wszystkich sympatyków dobrej muzyki zapraszam. Występ naszego artysty i jego międzynarodowego zespołu z pewnością będzie dużym wydarzeniem artystycznym. Wstęp na koncert jest wolny.

Takim równie znaczącym wydarzeniem były też tegoroczne, już dziewiętnaste, Olsztyńskie Noce Bluesowe. Pogoda dopisała, artyści również, a co ważne – bluesmani zagrali także poza amfiteatrem, na scenie na Targu Rybnym. Na pewnym lokalnym portalu znalazłem siebie na zdjęciu, zrobionym podczas jednego z koncertów… Prawda! Potwierdzam! Byłem, a właściwie – byliśmy z Ireną na Nocach Bluesowych. No cóż, każdy może poczuć bluesa!


Strona 1 z 3112345»...Ostatnia »

Powrót do góry ↑

Urząd Miasta Olsztyn
Obwodnica dla Olsztyna!
Posprzątaj po swoim psie!
Olsztyn aktywnie!
Olsztyńskie Lato Artystyczne 2010!
Wirtualny Plac Zabaw!
Zadaj pytanie prezydentowi Olsztyna