Na galowo

22 Styczeń 2012

Powinienem napisać – „tradycyjnie, na galowo”, albowiem była to już szesnasta Prezydencka Gala Noworoczna i po raz dziewiąty wręczane były statuetki świętego Jakuba. Trzeba pamiętać, że nagroda świętego Jakuba to najwyższe wyróżnienie przyznawane przez miasto. To zawsze duże wydarzenie w kalendarzu Olsztyna i tak też było w tym roku.

Gala Noworoczna odbywała się zazwyczaj w teatrze, ale w związku z jego remontem, tym razem spotkaliśmy się w nowym gmachu Filharmonii. Piątkowy wieczór potwierdził, że obiekt Filharmonii może doskonale służyć także takim, „galowym” celom. W powszechnej opinii, która mam nadzieję nie miała tylko formy grzecznościowej, uroczystość była bardzo udana, a decyzje Kapituły nagrody świętego Jakuba – słuszne.

Cieszę się, że nagrody nie budziły żadnych kontrowersji, albowiem w mojej opinii każdy z laureatów zasłużył się dla Olsztyna i promocji jego walorów w sposób bezdyskusyjny. Co ważne, okazało się, że laureaci to nieomal trzy pokolenia olsztynian, od młodzieżowej grupy Enej, do zacnej, „profesorskiej głowy” prof. Mirosława Krzemieniewskiego. Zwieńczeniem wieczoru był wspaniały, brawurowy Koncert Wiedeński w wykonaniu muzyków Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej pod batutą dyrektora Piotra Sułkowskiego. Jedyne, co mnie trochę zmartwiło, to nieobecność parlamentarzystów, ale może dotarła już do nich wiadomość, że chcę ich publicznie zaprosić do działań przyśpieszających budowę olsztyńskiej obwodnicy, o czym nie omieszkałem wspomnieć w swoim przemówieniu.

Gala Noworoczna to nie jedyne ważne spotkanie, które miało miejsce w tym tygodniu. W czwartek zaprosiłem do ratusza, na spotkanie opłatkowe, przedstawicieli środowisk kombatanckich i kresowych. To był wzruszający i bardzo miły wieczór, z życzeniami, opłatkiem, kolędami i pastorałkami. Kombatanci i kresowiacy to środowiska, o których – uwikłani w trudności życia codziennego – trochę zapominamy. A przecież każdy z nich to chodząca lekcja historii i najprawdziwszy, żywy przykład tego, co polskie i patriotyczne. Cieszę się, że czwartkowe popołudnie mogłem spędzić właśnie z nimi… Mnie też zresztą spotkała miła niespodzianka. Okazało się, że moi goście, obdarowani Kalendarzem Olsztyńskim, zapragnęli mojej, własnoręcznie wpisanej dedykacji. Blisko godzinę wpisywałem się do kalendarzy i poczułem się jak prawdziwa gwiazda pop-kultury. Powiem więcej – było to przyjemne i mile łaskotało tę odrobinę próżności, która jest w każdym człowieku. To już chyba ostatnie tego typu wydarzenia związane z początkiem roku, a zatem… do kolejnych spotkań. Za rok.

Dobre otwarcie, to połowa sukcesu…

15 Styczeń 2012

Kto ma wątpliwości do prawdziwości tych słów, niech zapyta szachistów lub brydżystów. A wszystko wskazuje na to, że tej zimy otwarć będzie co najmniej kilka, i co najważniejsze – ich efektem będzie zwiększenie oferty sportowo-rekreacyjno-kulturalnej naszego miasta.

Pierwszy termin, to 19 lutego – dzień urodzin Kopernika i olsztyńskiego Planetarium. To na ten dzień zaplanowano pierwszy otwarty pokaz nowej aparatury projekcyjnej tej zasłużonej dla Olsztyna placówki. Zapowiada się, iż będzie to duża multimedialna rewolucja w formie i sposobie przekazu. Aparatura należy do najnowszych światowych osiągnięć techniki i można ją tylko porównać do aparatury projekcyjnej w warszawskim Centrum Nauki „Kopernik”. Jedno jest pewne – już za kilka tygodni będziemy mieli placówkę edukacyjną na najwyższym technicznym poziomie. Jestem przekonany, że ci, którzy wybiorą się do Planetarium, będą zauroczeni seansami i zachęcą innych do obejrzenia planetaryjnego seansu.

Drugie otwarcie też wiąże się z Planetarium i dotyczy projektu MIZAR. Ktoś, kto kojarzy tę nazwę z astronomią, ma rację, jednak w tym przypadku nie chodzi o gwiazdę z gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy, lecz o Multimedialną Infrastrukturę Zasobów Astronomii dla Regionu. Szukając dobrej astronomicznej daty zdecydowano, żeby otwarcie odbyło się 21 marca, czyli w pierwszy dzień wiosny. Dzięki MIZAR-owi nasze Obserwatorium Astronomiczne doczekało się nowych, zintegrowanych baz wiedzy, kiosków multimedialnych, nowego wyposażenia ekspozycyjnego, a także windy i specjalnej iluminacji. Nowością na skalę krajową będzie Mobilne Astrolabium, które pozwoli na dotarcie z promocją obiektu do najdalszych miejscowości naszego województwa. Czyli… aby do wiosny.

No i wreszcie trzecia data – 2 marca – otwarcie Wodnego Centrum Sportowo-Rekreacyjnego, dla którego olsztynianie wybrali już nazwę – Aquasfera. Na temat Centrum było wiele dyskusji i pytań – czy jest potrzebne, czy spełni funkcję, dlaczego nie jest aquaparkiem? Myślę, że po 2 marca wszystkie odpowiedzi na te pytania będą znane i będą pozytywne. Rośnie nam obiekt klasy europejskiej, z bardzo dużą  częścią aqua i odnowy biologicznej. Basen pozwoli na rozgrywanie zawodów klasy mistrzowskiej, w tym planowanych na maj mistrzostw Polski seniorów w pływaniu, które będą ostatnia kwalifikacją do olimpiady w Londynie. Każdy, kto odwiedzi Aquasferę zrozumie, że jest to obiekt nowoczesny i wielofunkcyjny, mogący żyć własnym, sportowo-rekreacyjnym życiem. Do 2 marca zostało niewiele czasu, więc już dziś warto rozejrzeć się za dobrym strojem kąpielowym.

A skoro o datach mowa, to dodam do nich 11 stycznia. W tym dniu, z okazji moich urodzin, odwiedził mnie pan poseł Tomasz Makowski z Ruchu Palikota. Myślę, że tą wzmianką oddałem sprawiedliwość faktom, bo komentować nie ma czego.

To był rok ….

31 Grudzień 2011

Zapewne każdy oceni odchodzący rok według własnych kryteriów. Dla jednych był dobry i szczęśliwy, dla innych niepomyślny, dla jeszcze innych – fatalny.

Dla mnie koloryt emocjonalny tego roku zmieniał się jak pory roku, ale z całą pewnością nie był to rok łatwy. Bez wątpienia najbardziej ciążyła mi świadomość utrudnień komunikacyjnych dla mieszkańców Olsztyna, będących efektem szerokiego frontu inwestycyjnego. Z tym większą radością  powitałem fakt, iż wiosną można było „puścić” ruch samochodowy ulicą biskupa Tadeusza Płoskiego, a jesienią nową ulicą Artyleryjską oraz odremontowanym, końcowym odcinkiem alei Marszałka  Piłsudskiego do granicy z Ostrzeszewem. Zapewne już niedługo mieszkańcy zapomną o tych niedawnych utrudnieniach i będzie im się wydawało, iż te drogi były takie „od zawsze”. I nic w tym złego. Tak powinno być, że w naszej pamięci pozostają rzeczy dobre i wywołujące pozytywne skojarzenia. To nas wzmacnia i czyni lepszymi.

To był też rok, w którym wiele czasu zajęło mi tłumaczenie, iż  nie mam złych intencji, w szczególności dotyczących – tu pozwolę sobie na małą wyliczankę – wycinania drzew i niszczenia zieleni, betonowania, niszczenia historycznej tkanki miasta czy też zamykania przedszkoli. Moje tłumaczenia, że nie chcę wycinać, betonować, niszczyć, czy zamykać nie zawsze trafiały do moich interlokutorów. Może nie zawsze chcieli słuchać, a może moje argumenty były zbyt mało przekonywujące. Jedno jest pewne – ponieważ nie zmieniłem w tych tematach poglądów i w dalszym ciągu nie chcę: wycinać, betonować, niszczyć, etc., to muszę je jeszcze głośniej artykułować i nie ustawać w tłumaczeniu, w myśl francuskiego porzekadła, iż „kto wszystko zrozumie, ten wszystko wybaczy”.

Permanentną cechą każdego końca roku jest jego podsumowanie. Na szczęście robiłem to już wielokrotnie w mediach, więc nie muszę czytelników bloga zamęczać swoimi przemyśleniami. Powiem krótko – w skali globalnej to był dobry rok dla miasta i jego mieszkańców. Dwa lata temu przestawiliśmy zwrotnicę na jego szybki rozwój i ten rok był pierwszym rokiem widocznych efektów.  A ponieważ rozwój jest procesem, rozciągniętym w czasie, więc jestem przekonany, że to co najlepsze dla miasta, dopiero nadchodzi.

I z tym przekonaniem życzę olsztynianom w Nowym 2012 roku wszelkiej pomyślności.

Do siego roku.

Święta, święta i po świętach…

27 Grudzień 2011

Wigilia w sobotę i koniec świąt Bożego Narodzenia w poniedziałek spowodowały, że tegoroczne święta straciły charakter ulubionego przez Polaków tzw. długiego weekendu. Nie zmienia to jednak faktu, że w ostatnich latach przyjął się sympatyczny zwyczaj „opłatków wigilijnych”. Dotyczy to zarówno miejsc pracy, jak i środowisk pozazawodowych, związanych z naszą aktywnością społeczną. A ponieważ Prezydent miasta jest często na te spotkania zapraszany, to też miałem okazję do wielu ciepłych, serdecznych rozmów.  Gdyby życzliwość, która towarzyszy nam w tych dniach, rozciągała się na cały rok, to nasze życie byłoby o wiele przyjemniejsze i łatwiejsze.

Dlatego podczas tych spotkań życzyłem wszystkim mieszkańcom Olsztyna, niezależnie od wieku i posiadanego bogactwa, właśnie życzliwości, pogody ducha i zdrowia. To najlepsze zalety warunkujące nasze życie szczęśliwym, czego wszystkim, w każdym czasie – i tym świątecznym i tym poświątecznym – życzę.


Strona 1 z 5512345...Ostatnia »

Powrót do góry ↑

Urząd Miasta Olsztyn
Inwestycje w Olsztynie!
Nowe Drogi w Olsztynie!
Estetyzacja Olsztyna!
Obwodnica dla Olsztyna!
Posprzątaj po swoim psie!
Wirtualny Plac Zabaw!
Zadaj pytanie prezydentowi Olsztyna