Skoro się powiedziało „A”

17 Sierpień 2014

To chyba był ostatni taki weekend – spokojny, pogodny, wakacyjny. Można było odpocząć, zrelaksować się. Ale to już było… Wszystko wskazuje, że w tym tygodniu prezes Rady Ministrów ogłosi datę wyborów samorządowych i wejdziemy w czas kampanii wyborczej, a ta rządzi się swoimi prawami – już nie będzie spokojnie, pogodnie i wakacyjnie. Skąd takie przekonanie? Datę wyborów reguluje ordynacja, a z niej jednoznacznie wynika, że wybory muszą się odbyć w ostatnim dniu wolnym od pracy, poprzedzającym upływ kadencji. Ponieważ bieżąca kadencja kończy się 21 listopada, więc wszystko wskazuje na to, że wybory odbędą się 16 listopada. A to oznacza, że zgodnie z tą samą ordynacją rozporządzenie o dacie wyborów musi się ukazać najpóźniej trzy miesiące przed upływem kadencji, czyli… w tym tygodniu, nie dalej niż 21 sierpnia – i stąd ta moja, nieco refleksyjna, wyborcza  konstatacja.

Piszę o tym także dlatego, że w rozmowie z dziennikarką Polskiej Agencji Prasowej niejako oficjalnie potwierdziłem, że wezmę udział w wyborach jako kandydat. Wbrew pozorom nie wydawało się to takie oczywiste. Stanowisko prezydenta miasta i związane z nim obowiązki to naprawdę ciężki, odpowiedzialny i bardzo pracochłonny „kawałek chleba”. Niestety, i to jest niekwestionowana prawda, nie da się kierować miastem pracując ustawowe osiem godzin. To już nie te czasy i nie te wyzwania. W oczywisty sposób cierpią na tym najbliżsi, ale na szczęście, przynajmniej w moim przypadku,  są wyrozumiali.

Kluczowe dla decyzji o starcie w wyborach było przekonanie, że są sprawy, które muszą być w mieście dokończone, a ponieważ je zacząłem, to też i powinienem je zakończyć. Myślę tu o projekcie przywrócenia w Olsztynie tramwajów, a także o inwestycjach związanych z budową południowej obwodnicy miasta. Spraw do załatwienie w kolejnej kadencji jest oczywiście dużo więcej, jak chociażby budowa Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów czy nowej elektrociepłowni, ale te wcześniej wymienione uważam za kluczowe. Zaangażowałem się w ich realizację i poczuwam się w obowiązku, by je doprowadzić do końca.

Mówiąc wprost – skoro się powiedziało „A”, trzeba też powiedzieć „B”! To tak naprawdę kwestia normalnej, ludzkiej odpowiedzialności, i tylko tyle chciałem na tym etapie przedwyborczych rozważań powiedzieć.

Hey

14 Sierpień 2014

Sprawa była trudna, chwilami wydawała się beznadziejna, ale warto nie tracić nadziei. Mam na myśli dofinansowanie, a w konsekwencji możliwość budowy ostatniego elementu naszego ważnego projektu nadjeziornego – czyli centrum sportów wodnych, zlokalizowanego na Słonecznej Polanie.

Projekt budowy całorocznej infrastruktury sportowo-rekreacyjnej nad Jeziorem Krzywym w swoich założeniach przewidywał zmodernizowanie trzech głównych obszarów: plaży miejskiej, przystani kajakarskiej przy ul. Jodłowej i właśnie Słonecznej Polany wraz z Zatoką Miłą. Pierwotnie udało się otrzymać dofinansowanie na pierwsze dwa elementy i ich modernizacja wchodzi właśnie w ostatnią fazę. Każdy, kto tam zajrzał, przyzna, że już widać, iż Krzywe dostanie nową dawkę energii i blasku.

Słoneczna Polana miała być swoistą klamrą spinającą tę inwestycję i po chwilach zwątpienia już wiem, że tak się stanie. I to niedługo, przed kolejnym sezonem – czyli  na wiosnę przyszłego roku. Przetarg na wykonanie prac – przypomnę, że umowę podpisaliśmy w poniedziałek – wygrała firma Skanska, co daje pewność, że inwestycja zakończy się o czasie i z sukcesem.

Inwestycje  nadjeziorne nie są ani łatwe, ani proste, ale chcemy, żeby Olsztyn miał w końcu swoją rekreacyjną wizytówkę. To miejsce ma tętnić życiem przez cały rok, bo na to zasługuje. Jego wyjątkowość, położenie i łatwość dojazdu, a także uzbrojenie w media pozwala na organizowanie każdego rodzaj aktywności, czy to sportowo-rekreacyjnej, czy też kulturalnej. Od tej ostatniej zresztą zaczniemy działalność kąpieliska – już dziś zapraszam na Olsztyn Green Festival nad Jeziorem Krzywym, który odbędzie się w dniach 6–7 września!

Co tu dużo pisać – będzie się działo! Będą gwiazdy, będzie nastrojowo i festiwalowo, dlatego kończę krótkim, festiwalowym zawołaniem: Hey!

Gdzie mogę pomóc – pomagam

10 Sierpień 2014

W tak słoneczne lato nic dziwnego, że plaża to jedno z najczęściej odmienianych słów wakacyjnego słownika. A skoro plaża, to i sporty plażowe, wśród których króluje siatkówka. Oczywiście – plażowa! Już za kilka dni w Starych Jabłonkach Puchar Świata w tej dyscyplinie, ale mnie cieszy fakt, że jako Olsztyn odrabiamy zaległości na tym polu. W sobotę na pierwszej części zmodernizowanej plaży miejskiej oddaliśmy olsztynianom – i rzecz jasna turystom – cztery boiska do siatkówki plażowej, a docelowo będzie ich nad jeziorem Ukiel (czy jak kto woli –  Krzywym) aż dziesięć! Do tego dojdzie całoroczna hala do „plażówki” przy ulicy Jodłowej, więc powoli wyrastamy na małą potęgę w sferze infrastruktury plażowo-siatkarskiej.

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, w Olsztynie swoją tegoroczną, pucharową bazę zorganizowali Brazylijczycy, więc wszystko to tworzy jeden logiczny obraz – siatkówka przyszłością Olsztyna! To oczywiście mały żart, ale w każdym żarcie jest trochę prawdy. Pracownicy Ośrodka Sportu i Rekreacji już snują plany, co też nad Krzywym będzie się działo – to tylko cieszy, bo pieniądze włożone w ładną, nowoczesną architekturę i w zmodernizowanie kąpieliska miejskiego muszą zacząć procentować, nie tylko w zakresie wysokiej jakości usług rekreacyjnych, ale także promocyjnie. O tym, że będzie na czym budować kapitał promocyjny miasta można się przekonać już dziś, decydując się na mały spacer na plażę miejską, do czego serdecznie zachęcam!

Siatkówka to piękna i w pewnym sensie „polska” dyscyplina. Wszyscy pamiętamy sukcesy biało-czerwonych na olimpiadzie i mistrzostwach świata, a my – w Olsztynie pamiętamy też o naszym AZS-ie i jego sukcesach. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że to jedyny olsztyński zespół w sportach zespołowych, który gra w najwyższej klasie rozgrywek krajowych.

Wiadomo, że głównym budulcem sukcesów w sportach wyczynowych są pieniądze. To nieco smutna konstatacja, ale chyba jednak większość osób zaglądających na mojego bloga przyzna, że prawdziwa. Tym bardziej cieszę się, że udało mi się przekonać zarząd firmy właścicielskiej „Galerii Warmińskiej” do sponsorowania naszego AZS-u. Zaprosiłem obie strony – sponsora i zarząd klubu do ratusza i… stało się. Jest umowa, jest ważny i stabilny sponsor, więc i szansa na sukcesy olsztyńskich siatkarzy wśród najlepszych drużyn PlusLigi wzrasta niepomiernie.

Mam też i ja małą satysfakcję, że dostarczyłem kolejny dowód na to, iż dostrzegam problemy naszych wszystkich reprezentacyjnych drużyn i tam gdzie mogę pomóc – pomagam.

 

Trudno dyskutować

7 Sierpień 2014

Wojewoda uchylił, ale przyznał rację – tak w największym skrócie można skomentować rozstrzygnięcie Wojewody Warmińsko-Mazurskiego uchylające moją decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i pozwoleniu na budowę w zakresie projektu zamiennego Centrum św. Jakuba – Domu Pielgrzyma. Nie wchodząc w zawiłości prawne przypomnę, że ten spór sprowadza się do tego, czy miasto może pozwolić na takie ogrodzenie Domu Pielgrzyma, które będzie niezgodne z planem zagospodarowania terenu – to aspekt prawny. Natomiast aspekt społeczny tej sprawy, to przegrodzenie olsztyńskich plant i wykluczenie ich jako ciągu  spacerowego.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem stanowiska Parafii i postawy księdza proboszcza. W planie przyjętym jeszcze w 2006 roku teren plant przy ul. Pieniężnego uznano za zieleń parkową, co umożliwiało realizację projektu ich rewitalizacji i przywrócenia tego miejsca jako ważnej przestrzeni publicznej. Kiedy pojawił się pomysł budowy Domu Pielgrzyma, uznałem racje Parafii za ważne i doprowadziłem do zmiany planu, co umożliwiło budowę Centrum św. Jakuba na terenie byłych stajni. Jednocześnie jednak plan zagospodarowania został tak nakreślony, żeby w dalszym ciągu umożliwiał bezkolizyjne korzystanie z plant jako wyjątkowego terenu zielonego. Osobiście nie widziałem żadnej funkcjonalnej kolizji pomiędzy Domem Pielgrzyma a parkiem, jakim de facto mają być planty. Przeciwnie, te dwie funkcje mogą się uzupełniać, otwierając przestrzeń wspólną i pozbawioną barier architektonicznych… Ale cóż, Parafia najwyraźniej chce się jednak odgrodzić.

Rozstrzygnięcie Wojewody ma charakter jedynie formalny i jak zapisano w treści uzasadnienia: Organ II instancji (…) stwierdza, że odwołanie nie zasługuje na rozpatrzenie – oraz nieco dalej, że: (…) w tym postępowaniu organ odwoławczy nie mógł rozważać zarzutów merytorycznych.

Prawdziwie interesujący jest jednak inny fragment uzasadnienia, gdzie jednoznacznie stwierdzono, że: część zakresu objętego zamiennym  projektem budowlanym (…) dotycząca budowy ogrodzenia (…) jest niezgodna z zapisami obowiązującej na tym terenie uchwały (…) dotyczącej zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Olsztyna terenów zieleni wokół Starego Miasta. Tłumacząc to na prostszy język:nie może być wydana decyzja o pozwoleniu na budowę na terenie oznaczonym w planie jako „zieleń parkowa” (ZP) i – tu znowu cytat z rozstrzygnięcia Wojewody – właśnie na obszarze oznaczonym „ZP” doszło do niezgodności zamierzenia inwestora z zapisami obowiązującego planu miejscowego.

Najważniejsze jednak, co trzeba z tej sprawy zapamiętać, to stwierdzenie: nie można.

Zapewne czeka nas jeszcze sporo gorących dyskusji i przykrych słów pod moim adresem, ale trudno – jedyne, czym się w tej sprawie kieruję, to najlepiej rozumiane dobro społeczne.

W tym kontekście trzeba wspomnieć, że rewitalizacja plant jest coraz bliższa. Właśnie dzisiaj rozstrzygnęliśmy przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej, opartej o nagrodzoną koncepcję konkursową rozwiązań architektonicznych na tym terenie. Efektem będzie remont mostu na ulicy Pieniężnego i połączenie Parku Centralnego z Parkiem  Podzamcze oraz plantami. Trudno dyskutować z faktem, iż jest to rozwiązanie funkcjonalne, logiczne, estetyczne i przyjazne mieszkańcom.

Trudno dyskutować, ale niektórzy zapewne będą…


Strona 1 z 10412345...Ostatnia »

Powrót do góry ↑

Urząd Miasta Olsztyn
Olsztyńskie Lato Artystyczne 2013!
Inwestycje w Olsztynie!
Posprzątaj po swoim psie!
Wirtualny Plac Zabaw!
Zadaj pytanie prezydentowi Olsztyna