Wygląda na to, że jak tylko zejdą śniegi ruszy jedna z ważniejszych inwestycji Olsztyna. Udało się zamknąć etap protestów i odwołań i Strabag – główny wykonawca, może przystępować do pracy. O czym mowa? O nowej ulicy Artyleryjskiej, czyli ważnym łączniku komunikacyjnym, łączącym Aleję Szumana i rondo przy Bałtyckiej z wiaduktem przy Partyzantów i Aleją Wojska Polskiego. Dla kogoś, kto nie zna realiów komunikacyjnych Olsztyna inwestycja może wydawać się niezbyt znacząca, ale o jej ważności świadczy fakt, że do momentu budowy obwodnicy Północnej ( a to nie nastąpi zbyt szybko) będzie to najkrótsze tranzytowe połączenie dróg krajowych nr 16 (Olsztyn – Grudziądz) z drogą nr 51 (Olsztynek – Olsztyn – granica państwa). Co to znaczy dla Olsztyna? Istotne odciążenie od ruchu tranzytowego szeroko rozumianego centrum miasta, poprawę płynności komunikacji a co za tym idzie mniej spalin, mniej zniszczonych nawierzchni, mniej frustracji kierowców.
Napisałem „nowa ulica Artyleryjska” albowiem, będzie to rzeczywiście budowana od podstaw droga z prawdziwego zdarzenia i, co tu dużo mówić, duże wyzwanie inżynierskie: cztery pasy ruchu, nowy most nad Łyną, tunel przy dawnych terenach wojskowych i nowy wiadukt przy Alei Wojska Polskiego i Partyzantów.
Mam świadomość, że w czasie budowy nie będzie łatwo, bo to chętnie używany skrót drogowy i jego zamknięcie na czas budowy spowoduje wiele komplikacji. Będą narzekania na ratusz, prezydenta, drogowców i budowlańców, ale w moim, prywatnym bilansie tej inwestycji ta pozycja jest już wpisana w koszty. Wiem, że najłatwiej byłoby nic nie robić i nie narażać się na utyskiwania, ale nie jest to moja filozofia działania i nie po to wróciłem do ratusza. Pocieszam się, że budowa potrwa zaledwie dwa lata, a później będzie już tylko lepiej.
Artyleryjska to nie jedyna tegoroczna inwestycja drogowa. Za chwilę ruszy budowa przedłużenia Sikorskiego do Jarockiej i przebudowa Piłsudskiego w kierunku Ostrzeszowa. Jednym słowem – usprawniamy komunikację!
A propos – usprawniania komunikacji. Wczoraj, spotkałem się z Marszałkiem Województwa Jackiem Protasem. Rozmowa dotyczyła brzegów Jeziora Krzywego i hali widowiskowo- sportowej. Była rzeczowa, pozbawiona złych emocji i nakierowana na znalezienie dobrych rozwiązań, czyli… usprawniliśmy komunikację. Na razie tą werbalną, ale mam nadzieję, że już niedługo, również decyzyjną.
Powrót do góry ↑
| Powrót do strony głównej
Szklanka do połowy pełna







