Poezja na zamku, wielki mistrz zakonu w Olsztynie
Minął pierwszy tydzień wakacji. Tydzień piękny – słoneczny, ciepły, a w Olsztynie dodatkowo pełen artystycznych atrakcji. Na olsztyńskim zamku można było posłuchać koncertów „Śpiewanej Poezji”, rozpoczął się Bruk Festiwal a w podolsztyńskich Bałdach odbył się doroczny Kiermas Warmiński.
Tegoroczne Spotkania Zamkowe miały wyjątkowo olsztyński charakter. Zainaugurowała je olsztynianka Basia Raduszkiewicz pięknym koncertem „Ptaki powrotne” do wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego a następnego wieczoru na dziedzińcu zamkowym swoje 25-lecie świętował zespół „Czerwony Tulipan”. Przyjemność była duża, bo zespół i jego piosenki bardzo lubię, a dodatkowo mogłem pogratulować artystom, przyznanej na mój wniosek, dorocznej nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Pojechałem też na Kiermas Warmiński, na odsłonięcie kolejnych głazów upamiętniających biskupów warmińskich, którzy tutaj, w Bałdach, przekraczali historyczną granice Warmii i Prus, by objąć rządy w diecezji warmińskiej. Co ważne, w sobotę odsłonięto głaz, poświęcony pierwszemu biskupowi Warmii, Anzelmowi. Ponieważ bp Anzelm był członkiem zakonu krzyżackiego, na uroczystość przyjechał z Wiednia wielki mistrz krzyżacki, bp Bruno Platter. I, co zrozumiałe, to on, wielki mistrz, wzbudzał największe zainteresowanie wszystkich, a najbardziej – dziennikarzy.
Odsłonięcie głazu to nie jedyny punkt programu pobytu wielkiego mistrza na Warmii. Dzień wcześniej wygłosił referat na uniwersytecie podczas sesji naukowej „Zakon krzyżacki w historii, ideologii i działaniu – symbole dziejowe”. Ta konferencja i wizyta w Bałdach są ważnym krokiem w obiektywizowaniu oblicza Krzyżaków. Oblicza, które nie jest jednorodne, a na pewno jest bardzo interesujące z punktu widzenia funkcjonowania średniowiecznego państwa zakonnego.
Innym dużym wydarzeniem tygodnia był dzisiejszy koncert „Rock loves Chopin”. Przy Wysokiej Bramie na specjalnym rusztowaniu grupa klasowych muzyków zagrała utwory Chopina w brzmieniu rockowo-gitarowym. Przygotowane z okazji Roku Chopinowskiego widowisko miało niezwykłą oprawę świetlną i z pewnością zapadło w pamięć olsztyńskim miłośnikom Chopina i …rocka. Po raz kolejny okazuje się, że Chopin jest ponadczasowy.
Tak się złożyło, że kultura i historia to także ważne tematy ostatniej sesji Rady Miasta. Radni zagłosowali za nazwaniem placu przed pomnikiem autorstwa Xawerego Dunikowskiego imieniem tego właśnie rzeźbiarza oraz o nadaniu honorowego obywatelstwa Olsztyna olimpijczykowi Józefowi Szmidtowi, który na Stadionie Leśnym ustanowił 50 lat temu rekord świata w trójskoku. Jednocześnie radni nie zgodzili się na nazwanie części ulicy Sielskiej imieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. No cóż, są decyzje, do których trzeba dojrzeć.
Lato czeka…
Znowu zginął polski żołnierz w Afganistanie. Kilka dni temu na olsztyńskim cmentarzu przy ul. Poprzecznej pochowaliśmy poległego w ostrzelanej przez afgańskich talibów polskiej bazie 29-letniego kaprala Grzegorza Bukowskiego, mieszkańca naszego miasta. Na pogrzeb przyjechali: wiceminister obrony, szef Sztabu Generalnego WP i komendant główny żandarmerii wojskowej, w której służył Grzegorz Bukowski. Był też wojewoda… Coraz głośniej mówi się o zakończeniu misji w Afganistanie; i chyba słusznie; już najwyższy czas, aby polscy żołnierze wrócili do domu. Cali i zdrowi.
W środę 23 bm. Letnia Sesja Śmiechoterapii zainaugurowała Olsztyńskie Lato Artystyczne, a w sobotę gościliśmy pierwszą z wielkich gwiazd – Suzanne Vega. Było balladowo i nastrojowo. Jednym słowem – udany początek.
W tę samą środę, wspólnie z Rektorem Józefem Górniewiczem powołaliśmy zespoły robocze działające w ramach naszego porozumienia miasto – uniwersytet. Tym samym, chyba po raz pierwszy, mamy szansę by deklaracje przekuć na czyny. Wcześniej też były porozumienia z Uniwersytetem, ale najczęściej nie wychodziły poza zacisze gabinetów. A więc …zespoły do pracy!
Jeśli już mowa o Uniwersytecie, to wielki jubileusz świętowali pracownicy i studenci Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa. Z tej okazji odbyło się uroczyste posiedzenie Rady Wydziału, w którym miałem przyjemność uczestniczyć. Trudno wyobrazić sobie Olsztyn bez tego wydziału – kiedyś Rolnego, potem – Rolniczego, Rolnictwa i Kształtowania Środowiska, a od dziesięciu lat noszącego obecną nazwę… Przez te 60 lat wydział ukończyło ponad 22 tys. absolwentów. I jak tu nie chylić głowy przed Profesorami?…
Na koniec dwa zdania o piłce nożnej; nie tej mundialowej, ale naszej, olsztyńskiej. Po pierwsze – mamy nowego trenera – byłego reprezentanta Polski, Zbigniewa Kaczmarka. Jak powiedział wiceprezes OKS-u, trener ma za sobą ciekawą przeszłość piłkarską, w tym zagraniczne staże, co daje nadzieję, że olsztyńscy piłkarze pod jego kierownictwem będą grali o wiele lepiej niż dotychczas. Wygląda na to, że nowy zarząd, tak jak obiecał przystąpił intensywnie do pracy. Teraz kolej na piłkarzy.
Druga dobra wiadomość związana z piłką, to fakt, że rozpoczęliśmy procedurę przystąpienia do partnerstwa publiczno-prywatnego, którego celem jest budowa nowoczesnego stadionu połączonego z galerią handlową. Pierwszy etap, zgłaszania propozycji przez potencjalnych inwestorów, potrwa 45 dni, czyli już za półtora miesiąca coś się zacznie wyjaśniać. A potem, pozostanie już tylko to, co mieszkańcy znają i na co czasami narzekają. Intensywana budowa.
Z innej bajki

Po siedemnastu latach w Olsztynie ponownie obradowała Konferencja Episkopatu Polski. Było to jej już 352. zebranie plenarne. Kardynałowie, arcybiskupi i biskupi przebywali w naszym mieście od piątku 18 czerwca a dziś rano wyjechali do Fromborka. Jak łatwo się domyślić, spotkanie to wpisało się również w obchody jubileuszu 750-lecia Warmińskiej Kapituły Katedralnej.
Miałem zaszczyt powitać Dostojnych Gości w Olsztynie oraz uczestniczyć we mszy wieńczącej Rok Kapłański. Miała ona wyjątkowo uroczysty charakter, bo w jej trakcie chór i orkiestra naszej Filharmonii wykonały „Missa Pro Pace” – Mszę w intencji Pokoju – Feliksa Nowowiejskiego. Dzieło efektowne i o dużym ładunku emocjonalnym. Sylwetki kompozytora nie trzeba przypominać, wszak obchodzimy właśnie Rok Feliksa Nowowiejskiego, a melodię jego „Hymnu Warmińskiego” („O Warmio moja miła”) , będącego również hymnem Olsztyna, wygrywaną przez ratuszowe kuranty zna zapewne każdy jego mieszkaniec.
A skoro jesteśmy już przy muzyce, to warto wspomnieć i o tańcach. W sobotę w hali OSiR przy ul. Głowackiego odbył się 17. Ogólnopolski Konkurs Tańców Polskich. Kto nie był, niech żałuje – stracił okazję zobaczenia, jak się tańczy poloneza, oberka, kujawiaka, mazura, krakowiaka. W połowie lipca w amfiteatrze odbędą się jubileuszowe, bo dziesiąte, mistrzostwa Polski w tańcach polskich. Naprawdę warto obejrzeć. Zachęcam.
W tę samą sobotę na olsztyńskiej Starówce w ramach 34. Rotor Rajdu – V Rundy Eliminacji Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych prezentowano stare motocykle… Byłem, widziałem – piękne! Znalazłem nawet taki, jakim jeździł mój ojciec.
W życiu prezydenta, oprócz licznych obowiązków zdarzają się też rzeczy naprawdę miłe, a jedną z nich z pewnością była wizyta dzieci w ramach obchodów Światowych Dni Bajki. Kolorowo i wesoło ubrani, najmłodsi olsztynianie przyszli pod ratusz ze swoimi opiekunami i nauczycielami, po… klucze do miasta! I otrzymali – piękne, duże i dobrze wypieczone, bo będące prezentem jednej z olsztyńskich piekarni.
Na koniec temat z innej bajki.
Mamy wreszcie jedną z najnowocześniejszych w Europie spalarni osadów pościekowych. Jest zlokalizowana na terenie oczyszczalni przy ul. Leśnej. Jej oddanie dopełniło już wcześniej uruchomioną suszarnię, uzupełniając kompleks obiektów oczyszczalni. W ten sposób problem osadów rozwiązany został w naszym mieście definitywnie. Instalacje są bardzo nowoczesne, bardzo bezpieczne i ekonomiczne. Zbudowano je dużym wysiłkiem i za duże pieniądze, które – mam przekonanie – zostały dobrze wydane. Teraz inni mogą nam zazdrościć, przyjeżdżać na wycieczkę, oglądać… – bo to też bajka, tyle że bardzo nowoczesna.
Na przykład
Obieg informacji bywa zaskakujący i przypomina czasami zabawę w głuchy telefon. Przykład? Proszę bardzo. Sejmowa komisja „Przyjazne Państwo” opowiedziała się za zniesieniem zakazu korzystania z trawników. I bardzo dobrze! Napisała o tym piątkowa „Gazeta Wyborcza” piórem red. Marty Bełzy, zadając dramatyczne pytanie – a co na to olsztyński ratusz?
Służby miejskie wyjaśniły, że są „za” i już od dawna nie karzą za wypoczynek na parkowych trawnikach, chcą jedynie chronić trawniki ozdobne. Komendant Lipiński, zapewne aby lepiej to zilustrować, dodał „na przykład przy ratuszu”.
No i zaczął się problem a sprawa wypoczynku na trawnikach zaczęła żyć własnym życiem. Redaktor Sochacki w porannym przeglądzie prasy w Radiu Olsztyn, stwierdził, omawiając artykuł w „Wyborczej”, że, najogólniej mówiąc, ratusz ma wątpliwości w tej sprawie. Z powodu trawnika przed ratuszem!
Czyli, znowu ci niedobrzy urzędnicy są „be”. Problem w tym, że, jak już wcześniej napisałem jesteśmy „za”, a przed ratuszem, w ogóle nie ma trawnika! Co najwyżej są klomby, w których rosną drzewa.
Jeżeli redaktor Sochacki znajdzie przed ratuszem trawnik i rozłoży się tam z kocykiem, to dopilnuję, że Komendant Lipiński przyniesie mu zimną wodę mineralną, albo wręcz zrobię to osobiście. Na ochłodę. Na przykład.
Powrót do góry ↑
Szklanka do połowy pełna







