Piątek 5 czerwca 2015
7 0

Bez strachu

Nie wiem, czy to potrzeba szukania na siłę sensacji, czy też zwyczajny brak wiary w to, że może być dobrze i normalnie, ale wyjaśnię  to od razu w pierwszym zdaniu i z wykrzyknikiem na końcu – nie ma żadnych opóźnień na budowie olsztyńskiego tramwaju! Przeciwnie, część prac wyprzedza nawet harmonogramy, czego najlepszym przykładem jest ulica Obiegowa, która - wszystko na to wskazuje -  będzie oddana przed terminem.

Słucham radia, czytam prasę i zadaje sobie pytanie – o co chodzi? Skąd te  pytania i wątpliwości? Na tramwajowych budowach naprawdę jest dobrze i widać, że  nie ma powodów do niepokoju. Oczywiście, każda budowa jest obarczona ryzykiem, że może zdarzyć się coś nieprzewidywalnego, ale naszym zadaniem jest to przewidzieć i to ryzyko, nawet jeśli jest to „siła wyższa”, zminimalizować.

Ponieważ inwestycja jest realizowana na „żywej” tkance miejskiej i dotyka każdego mieszkańca zdarza się, że uzgadniamy z wykonawcą takie zmiany w harmonogramie prac, które pozwalają na bezpieczne funkcjonowanie miasta. I powiem więcej – w końcu mamy dobrych wykonawców, którzy to dobrze rozumieją i dostosowują się do naszych próśb. Dlatego sianie strachu i mówienie lub pisanie o zagrożeniach w terminie zakończenia prac „tramwajowych” jest bezzasadne i wprowadzające w błąd. Zapewniam, że inwestycje zakończą się zgodnie z planem i jesienią olsztyński tramwaj pojedzie przez piękne, odnowione ulice, korzystając z usprawnień wynikających z inteligentnego zarządzania ruchem, zwanego ITS. Jestem tego na tyle pewny, że przesunąłem o miesiąc wcześniej, na grudzień 2015 roku, finansowe rozliczenie projektu z instytucją pośredniczącą, czyli PARP-em. Jeśli ktoś sądzi, że jestem ryzykantem to pragnę go uspokoić – to nie ryzyko, to realna ocena. Bez strachu i  z odrobiną wiary.

Oceń post
Ocen: 7
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup