Niedziela 6 września 2015
5 0

Budować, równać!

W ubiegłym tygodniu dotarł do mnie interesujący wpis od mieszkańca Olsztyna, pana Wojciecha: „Panie Piotrze, o konsultacjach społecznych przebudowy Partyzantów słyszę od trzech lat albo i dłużej, na kilku sam byłem... i co?? I NIC!!! Dziury, dramat i żużel. Przestańcie konsultować i słuchać wizjonerów pseudoekologów. BUDOWAĆ, BUDOWAĆ, RÓWNAĆ, POSZERZAĆ !!!!!”.

Nie wiem, jak traktować te słowa – czy jako przyganę, czy też zachętę. Pewnie jako jedno i drugie. Prawdą jest, że tematem przebudowy ulicy Partyzantów możemy być już zmęczeni, bo jej stan nie pozostawia złudzeń, że remont, a właściwie gruntowna modernizacja jest niezbędna i jak najpilniejsza. Tak też traktuję ten problem, w hierarchii spraw do jak najszybszego załatwienia. Nie da się ukryć, że w ścisłym centrum miasta to dziś  najbardziej zaniedbana ulica. Chcę zwrócić uwagę, że świadomie nie używam słowa „arteria”, chociaż jej długość i znaczenie komunikacyjne dość daleko wykraczają poza typowe postrzeganie śródmiejskiej ulicy. Jestem też zgodny, żeby modernizacja przebiegała w takim kierunku, który pozwoli w niedalekiej przyszłości nazywać tę ulicę – aleją.

Moje przemyślenia dotyczące ulicy Partyzantów mają swoje źródła m.in. w dyskusji, jaka przetoczyła się przez Olsztyn. Dlatego nie zgadzam się ze zdaniem pana Wojciecha – „przestańcie konsultować”, bo to bardzo ważny element zgody społecznej w tej ważnej dla wszystkich sprawie. Od jutra ruszają konsultacje i warsztaty związane z przebudową tej ulicy i jestem przekonany, że tym razem będą one ostatnie, a decyzje jej dotyczące – ostateczne. Wykorzystując sugestie i wnioski z poprzednich spotkań projektanci przygotowali kilka wariantów, uwzględniających zarówno wnoszone wcześniej uwagi mieszkańców, jak i potrzeby komunikacyjne miasta.

Patrząc na projekty trzeba stwierdzić, że w pewnym sensie łączymy wodę z ogniem. Chcemy w maksymalnym stopniu zachować zieleń, wprowadzić ścieżki rowerowe, udrożnić ciągi piesze, zbudować buspasy i zachować sprawność komunikacyjną bardzo ważnego ciągu drogowego, łączącego centrum miasta i północno-zachodnie osiedla mieszkaniowe z przyszłym Zintegrowanym Centrum Komunikacyjnym, czyli olsztyńskimi dworcami. Trudne – każdy to przyzna, ale właśnie dlatego rozmawiamy.

Mając doświadczenia z poprzednich sporów wiem, że osiągniecie porozumienia, nawet jeśli nie na etapie projektowania, to na etapie pozytywnej oceny finalnej realizacji, jest możliwe. Informacje zwrotne od osób, które zapoznały się z projektami, są budujące. Dlatego, Panie Wojciechu – autorze wpisu – będziemy konsultować, wsłuchiwać się w głosy wizjonerów, ale też budować, równać, a jak trzeba, to i poszerzać lub zwężać!

Oceń post
Ocen: 5
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup