Niedziela 15 czerwca 2014
0 0

Złej pogodzie mówimy: dość!

Najwyraźniej klimat się zmienia, a jako dowodu na to zjawisko używa się argumentu o nagłych zmianach temperatury i małej przewidywalności pogody. Coś jest na rzeczy. Tydzień temu pisałem o sobotniej gorączce, bogatej ofercie imprez i pięknej pogodzie, zaznaczając, że sezon dopiero się zaczyna.

Ten weekend także był bogaty w imprezy, ale pogodowo to „niebo a ziemia”. Imprez prawie tyle, jak przed tygodniem – bo i koncert Moniki Brodki na ratuszowym parkingu, kabaret Paranienormalni w amfiteatrze, promocja płyty Tadeusza Macheli w restauracji „Zakątki Europy”, 20-lecie zespołu Shannon w Teatrze im. Stefana Jaracza, 15-lecie folkowo-rockowego zespołu Horpyna w Osadzie Ataman nad jeziorem Żbik, „Noc Wolności” z Oddziałem Zamkniętym i Stanem Borysem… I jeszcze Święto Ulicy Dąbrowszczaków, piknik motoryzacyjny „No Limit”  na lotnisku, Turniej Dzikich Drużyn, Turniej Tańca 1000 Jezior… Jednym słowem było wszystko – z wyjątkiem pogody!

Te pogodowe skoki odczułem na własnej skórze, a precyzyjniej – na własnym gardle, tracąc niemal całkowicie głos, więc zamilkłem.

Tydzień temu w lawinie informacji dobrych była jedna zła – Stomil spadł do II ligi. Dzisiaj, po tygodniu, wśród złych informacji, związanych z  kaprysami pogody, jest jedna dobra – Stomil jednak zostaje w I lidze. Żeby jednak piłkarzom nie było nudno, do pierwszej ligi awansowały też piłkarki Stomilu. Paniom gratuluję bezspornego sukcesu, panom natomiast proponuję, żeby wzięli przykład z pań. Nasze piłkarki są najlepszym przykładem, że jak się mocno chce, to się w końcu udaje.

A z przykładów pozasportowych warto wskazać skrzyżowanie ulic: Obrońców Tobruku – Warszawska – Armii Krajowej. Bardzo chcieliśmy, żeby jego przebudowa była szybka i już widać, że to się udało. Udało się jeszcze jedno – nie zgubić charakteru tych ulic. Chwała za to wszystkim, którzy uczestniczyli w gorących dyskusjach o przyszłym kształcie skrzyżowania. Patrząc na szpalery młodych, ale już dorodnych drzew można mieć nadzieję, że za dwa – trzy lata nawet nie zauważymy zmiany w krajobrazie tego miejsca. Z wielką uwagą będę też obserwował drzewa rosnące w donicach, bo może to być antidotum na wiele problemów z nasadzeniami drzew w miejscach pozbawionych tej możliwości z powodu podziemnej sieci infrastrukturalnej.

Siłą rzeczy, kiedy człowiek mniej mówi, więcej czyta. W Portalu Samorządowym pojawił się interesujący artykuł Miasta budują jak popadnie, płacić będą latami. To ekonomiczne spojrzenie na coraz większy problem „rozlewania się” miast. Także w Olsztynie jest on coraz bardziej zauważalny i dlatego chcemy poświęcić mu osobną konferencję – zapewne już w lipcu, by pogoda nie pokrzyżowała nam planów. Złej pogodzie mówimy: dość!

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup