Niedziela 25 października 2015
2 1

Pojedzie…

Cisza wyborcza, chociaż w dobie Internetu coraz trudniej ją utrzymać, ma swoje dobre strony. Po wyborczym zgiełku przychodzi czas na refleksję oraz decyzje i każdy z nas tego wyciszenia potrzebuje. Na szczęście, patrząc przez pryzmat miasta, wybory parlamentarne w mniejszym stopniu dotykają samorządu, dlatego w naszym przypadku wciąż aktualny  pozostaje refren z piosenki Wojciecha Młynarskiego – „róbmy swoje”.

Patrząc na wybory jako na proces decydowania, muszę stwierdzić, że w samorządzie wybory towarzyszą nam właściwie każdego dnia. Bo każdego dnia zapadają decyzje co do dalszej przyszłości Olsztyna. Jako prezydent uczestniczę w tych procesach i przyznam, że nie są to łatwe zadania. Bez wątpienia jednym  z najważniejszych wyborów w ostatnim czasie była decyzja sprzed dwóch lat o odstąpieniu od umowy z hiszpańską firmą FCC na – mówiąc w dużym uproszczeniu – realizację inwestycji „tramwajowej”. Decyzja bardzo trudna, wiążąca się z wyborem:

– czy pozostawić Hiszpanów na budowie, ale wobec ich oczywistej nieudolności, z bardzo dużym prawdopodobieństwem jej nieskończenia w terminie, z całą finansową konsekwencją tego faktu;

– czy też wypowiedzieć umowę i rozpocząć proces inwestycyjny od nowa, z nowymi wykonawcami, według nowych harmonogramów i przy wyższych kosztach realizacji.

To był naprawdę trudny wybór, bo przy podejmowaniu takiej decyzji nie było jednoznacznie dobrych podpowiedzi.

Zdecydowaliśmy się  na restart projektu i dzisiaj widać, że był to dobry krok! Trudny, uciążliwy dla mieszkańców, ale z dobrym zakończeniem. Po roku od wznowienia prac i po pół roku od rozpoczęcia intensywnych robót w śródmieściu Olsztyna, jutro, w poniedziałek 26 października, w centrum miasta zostanie przywrócona komunikacja samochodowa sprzed wejścia ekip drogowych na ulice. Jeszcze bez tramwaju, ale już bez utrudnień, a przynajmniej bez istotnych utrudnień.

Udało się także rozwiązać problemy ze wzrostem kosztów realizacji projektu, albowiem otrzymaliśmy dodatkowe środki unijne. Wiadomo, że Unia jest na końcu perspektywy finansowej, a to zawsze uwalnia dodatkowe „moce pieniężne”. Na szczęście byliśmy gotowi na ich przyjęcie, więc zamiast wracać do Brukseli, zostaną spożytkowane w Olsztynie.

Niektórzy nie chcieli wierzyć, że tramwaj jeszcze w tym roku pojedzie ulicami naszego miasta. Dziś widać, że pojedzie, bo inwestycja zostanie zakończona przed nadejściem śniegów. Dopisała nam pogoda i – generalnie rzecz ujmując – wykonawcy. Niektórzy mówią, że to cud. Z pewnością nie jest to cud wyborczy. Ale cud dobrego wyboru – pewnie tak!

Z ostatniej chwili.

Cuda też rodzą się w bólach. Z powodu deszczu nie było możliwe dokończenie malowania na jezdniach znaków poziomych, dlatego autobusy komunikacji publicznej pojadą w poniedziałek nowymi – „starymi” trasami, ale kierowcy osobówek będą jeszcze musieli kilkanaście godzin poczekać. Znając olsztynian, wiem, że tę odrobinę cierpliwości zdołają jeszcze wykrzesać. Byleby nie padało!

Oceń post
Ocen: 3
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup