Poniedziałek 2 listopada 2015
1 1

Kto stoi za tą decyzją

Najgorsza jest bezsilność. Kiedy przystępowaliśmy do prac nad nowym planem zagospodarowania terenów pomiędzy Nagórkami a Jarotami, chcieliśmy, żeby odpowiadał on naszym aspiracjom i oczekiwaniom mieszkańców. Widzieliśmy tam piękny park oraz takie rozwiązania architektoniczne, które zdecydowanie poprawiałyby jakość przestrzeni miejskiej. Niezależnie od tego, jaki mamy stosunek do wielkopowierzchniowych obiektów handlowych czy też – jak to się coraz częściej dzieje – do parków handlowych, chcemy, żeby uszlachetniały miejski krajobraz i minimalizowały negatywne skutki ich powstania.

O ile estetykę i ład przestrzenny można traktować uznaniowo, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że dane rozwiązanie mu się podoba, to negatywne skutki inwestycji dla środowiska i życia mieszkańców trudno podważać. Z tych powodów odmówiłem firmie Progres VIII z siedzibą w Warszawie, zatwierdzenia projektu budowlanego i wydania pozwolenia na budowę obiektu Centrum Handlowego na działkach przy al. Sikorskiego i ul. Jarockiej. W przedłożonym projekcie stwierdziliśmy niezgodność z planem i – mówiąc w największym skrócie – znaczny wzrost uciążliwości inwestycji dla środowiska i mieszkańców. Można by sądzić, że sprawa się zakończyła, a inwestor będzie musiał dostosować się do naszych oczekiwań. Niestety, Wojewoda Warmińsko-Mazurski uchylił moją decyzję, zatwierdził projekt inwestora i udzielił pozwolenia na budowę! Decyzja jest ostateczna. Młodzież w takich momentach mówi – pozamiatane! Zgodnie z prawem nie możemy się bowiem od tej decyzji odwołać, gdyż nie jesteśmy stroną postępowania. Mogą to zrobić jedynie mieszkańcy, w formie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, których – jeśli się na to zdecydują – w sposób oczywisty, bo merytoryczny, będziemy wspierać.

No cóż, „mleko się rozlało” i pozostaje tylko żałować, że zostaliśmy sami w zmaganiach o lepszą przestrzeń tego zielonego zakątka Olsztyna. Wobec decyzji Wojewody i braku otwartości jego służb na przedstawioną przez nas – podkreślam to z całą stanowczością – merytoryczną argumentację, zrozumiała jest nasza bezsilność. Tym bardziej więc, niezależnie od tego, czy mieszkańcom uda się jeszcze coś zmienić, warto pamiętać, kto stoi za tą decyzją.

Oceń post
Ocen: 2
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup