Środa 25 listopada 2015
4 1

Olsztynianie coś wymyślą

Cztery dni testów i dojechaliśmy do końca, a właściwie do krańca, czyli… do tramwajowych krańcówek. Już wiemy, co naszej szynowej arterii dolega i na szczęście nie są to duże problemy. Właściwie to powinienem w tym miejscu napisać – „damy radę!”, ale z uwagi na popularność tego hasła w ostatnim czasie, co może być różnie odczytywane, powiem inaczej: poradzimy sobie!

Cel jest jeden – na święta olsztynianie mają mieć już nowy, ekologiczny środek transportu i zrobimy wszystko, żeby tak się stało. Przejazdowe preludium dla wszystkich chętnych będzie miało miejsce 6 grudnia podczas Dnia Otwartego Zajezdni Tramwajowej. Uff, będzie się działo!

Jak nas zapewniono, nasz Solaris Tramino ma jeździć, pachnieć nowością, urzekać szybkością, koić uszy ciszą, wiernie służyć mieszkańcom. Taki jest, gdy oglądamy go podczas testowych przejazdów i taki będzie – jestem przekonany – gdy zacznie regularnie kursować ulicami Olsztyna. 

Swoją drogą ciekawy jestem, jaki przydomek nadadzą naszemu tramwajowi olsztynianie. Na Śląsku tramwaj to – z niemieckiego – „bana”, po poznańsku tenże sam tramwaj to „bimba”, a po warmińsku czy olsztyńsku? Czy ktoś może  pamięta albo słyszał? Jeśli nie – trudno. Tak czy siak, olsztynianie coś wymyślą...

Oceń post
Ocen: 5
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup