Niedziela 29 czerwca 2014
0 0

Piękno inspiruje

Lato z całą swoją siłą i żywotnością upiększa rewitalizowany teren w centrum Olsztyna, który – mam taką nadzieję – stanie się jednym z bardziej ulubionych miejsc spędzania wolnego czasu przez olsztynian. Tym miejscem jest Park Centralny. Przez całe lata teren wzdłuż śródmiejskiego odcinka Łyny był zarośnięty, zachwaszczony, ciemny, wręcz niebezpieczny. Zapuszczanie się tam było dowodem odwagi, chociaż częściej głupoty.

Na szczęście to się zmienia i to niezwykłe miejsce wraca do mieszkańców. Nawet krótki, jeszcze „nielegalny” spacer pokazuje, że w parku tym będzie pięknie i – jak to mówią – klimatycznie. Wykonawca kończy ostatnie prace i w tym tygodniu przystępujemy do odbiorów.

Trzeba przyznać, że zagospodarowywanie tej okolicy na park realizowano od podstaw, co nie było łatwe, głównie z uwagi na stosunki gruntowe. Teren, jak to przy rzece, był podmokły i zróżnicowany wysokościowo, a Łyna także wymagała uporządkowania. Ostateczny efekt wynagradza jednak trud budowania. Przybyły nam nowe ścieżki spacerowe i trasy rowerowe, trzy mostki przez Łynę, mały plac amfiteatralny z zadaszeniem i fontanną. Do oficjalnego otwarcia, przewidzianego na 19 lipca, zostanie jeszcze skończony dziecięcy plac bezpiecznych zabaw, wyposażony w elementy małej architektury rekreacyjnej.

Co ważne, mostki połączyły oba brzegi, tworząc de facto jeden kompleks rekreacyjno-kulturalny z pobliskim Tartakiem Raphaelsohnów. W planach jest rozbudowa tego miejsca o obiekty do aktywnej rekreacji, ale to jeszcze przyszłość. Na razie cieszmy się tym, co mamy – dwunastoma hektarami pięknego parku w centrum.

Powstanie Parku Centralnego to jedna z najważniejszych inwestycji ostatnich lat, nie tylko dlatego, że park poprzez ulicę Pieniężnego łączy się z rewitalizowanym właśnie  parkiem Podzamcze, ale dlatego, że stanowi bardzo ważny impuls rozwojowy dla terenów przyległych. Wszystkim zajmującym się przestrzenią miejską zakole Łyny zawsze wydawało się wyjątkowo atrakcyjne, ale też brakowało impulsu, żeby zacząć tam inwestować. Pierwszym krokiem była żmudna rekultywacja terenu po starej gazowni, drugim budowa Parku Centralnego i rewitalizacja Tartaku Raphaelsohnów, zaś trzeci krok należy do inwestorów i mieszkańców. Zapraszam do odwiedzenia tego miejsca, a inspiracji – co dalej – na pewno nie zabraknie. Czekam na propozycje, co Waszym – olsztynian – zdaniem mogło by się wydarzyć w Parku Centralnym i jak najlepiej wykorzystać potencjał zakola Łyny. To co piękne, zawsze inspiruje.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup