Niedziela 21 lutego 2016
3 1

Grunt to zdrowie

Ostatnimi czasy żyliśmy „twardymi” inwestycjami i to one absorbowały naszą – moją, radnych, urzędników Ratusza i mieszkańców Olsztyna – uwagę. Mięliśmy też swoje powody do dumy, gdy w różnych konkursach i rankingach zdobywaliśmy wysokie miejsca i oceny. Trochę w cieniu tych działań funkcjonuje sfera społeczna, która nie wywołuje tak gorących dyskusji, jak – na przykład – eko-ciepłownia czy olsztyńskie tramwaje. Czy to jednak znaczy, że nie mamy się czym pochwalić na tym polu? Wręcz przeciwnie!

Na moim biurku leży „Dziennik Gazeta Prawna”, a w niej – „Ranking zdrowia Polski”. Tytuł jest może nieco mylący, bo ogólny, ale chodzi o ocenę, który powiat lub miasto należy do najzdrowszych w naszym kraju. Przedmiotem badania była ocena potencjału medycznego, dostępności leczenia oraz zdrowia mieszkańców. W rankingu zestawiono 90 powiatów i 35 największych miast kraju.

Jak wypadł Olsztyn? Używając szkolnych ocen powiedziałbym, że celująco! Zajęliśmy drugie miejsce w Polsce, za Lublinem, a przed Rzeszowem. To naprawdę powód do dumy, zwłaszcza, że zdrowie, jako dziedzina szeroko rozumianej aktywności, jest wpisane w strategię rozwoju naszego miasta. Najlepiej, bo na pierwszym miejscu w kraju, oceniono nasze zaplecze służące działaniom medycznym. W tej kategorii na możliwe 122 punkty zdobyliśmy ich aż 107, tyle samo co Kraków. Równie dobrze, bo na drugim miejscu w kraju,  wypadamy w kategorii oceny zdrowia mieszkańców, a nieco słabiej, gdy idzie o dostępność badań. Nasza przegrana z Lublinem naprawdę była niewielka, bo raptem pięciopunktowa, natomiast kolejne miasta notują  już dużo większą stratę.

Czy ten wynik jest zaskoczeniem? Jeśliby się głębiej zastanowić, to nie. Jesteśmy lokalnym „zagłębiem” szpitalnictwa, bo w Olsztynie działa aż siedem szpitali publicznych. Tę sieć uzupełniają 44 niepubliczne placówki ambulatoryjne, 78 praktyk POZ i 67 aptek. Ponadto mamy znakomitą kadrę medyczną, wspomaganą przez Wydział Nauk Medycznych naszego uniwersytetu, kierowany przez profesora Wojciecha Maksymowicza. Absolwenci tego wydziału wypadają najlepiej w kraju na państwowych, końcowych  egzaminach lekarskich, co jest dowodem bardzo dobrego kształcenia. Ponadto, już w latach ubiegłych pojawiały się rankingi placówek medycznych i tam także nasze jednostki, łącznie ze Szpitalem Miejskim, wypadały bardzo dobrze. Jak więc widać, w tych ocenach nie ma przypadku.

Myśląc o Olsztynie przyszłości, cały czas musimy pamiętać o wykorzystywaniu naszego naturalnego potencjału prozdrowotnego. W świadomości wielu mieszkańców miasto postrzegane jest jako ośrodek sanatoryjny, z zadatkami na uzdrowisko. Przy tej wielkości miasta i stopniu jego zurbanizowania nie są to tematy łatwe, ale warte dalszego analizowania i promowania, bo przecież każdy wie, że „grunt to zdrowie”.

Oceń post
Ocen: 4
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup