Niedziela 20 lipca 2014
0 0

Mały spacer

Jeśli uznać, że „publiczność głosuje nogami”, to w sobotę, 19 bm., dokonał się doniosły akt głosownia. Tłumy powiedziały – tak! Głosowanie dotyczyło Parku Centralnego, który nietypowym „śniadaniem na  trawie” zainaugurował działalność. Frekwencja przekroczyła  oczekiwania, ale też i klimat tego miejsca spowodował, iż było jakże przyjaźnie, sympatycznie, sąsiedzko i rodzinnie.

Nie będę ukrywał, że byłem ciekawy, jak Park Centralny zostanie przyjęty, czy spodobają się jego nowoczesne rozwiązania architektoniczne oraz czy spotka się z aprobatą olsztynian, wrażliwych na sprawy zieleni w przestrzeni miejskiej. Moje niepokoje zostały szybko rozwiane – odebrałem dużo gratulacji i jeszcze więcej ciepłych słów na temat tej inwestycji, które pozwalają autorytatywnie stwierdzić: park się podoba i wygląda na to, że będzie ulubionym miejscem wypoczynku olsztynian. Szczególnie dużo radości sprawia fontanna z układem planetarnym i małym amfiteatrem, zachęcającym do tego, żeby usiąść, popatrzeć, posłuchać, umówić się na spotkanie. Cieszy mnie, że nasz „Central Park” jest też ukłonem w stronę Łyny, która w  śródmiejskiej części swojego przebiegu była praktycznie nieznana. Park po  raz kolejny odsłonił rekreacyjny potencjał tej rzeki, a kiedy dojdzie do połączenia Parku Centralnego z Podzamczem trudno będzie znaleźć w tej części Polski piękniejszy trakt spacerowo-rowerowo- kajakowy.

Budowa tego parku była realizowana niejako w dziewiczym i mało znanym terenie. Przebiegała dość spokojnie i z dala od dyskusji medialnych, co nie oznacza, iż była łatwa. Były problemy z gruntem, różnymi wysokościami brzegów, zaśmieceniem terenu – ale to już za nami. Przed nami wielki test – sprawdzian odpowiedzialności za coś, co jest naszym wspólnym dorobkiem: za piękną, zieloną, otwartą przestrzeń publiczną. Czy jesteśmy w stanie uchronić ją przed dewastacją, zniszczeniem i zanieczyszczeniem? Czy jesteśmy w stanie sprzątać nie tylko po sobie, ale także po swoich psich pupilach? Czy jesteśmy w stanie uszanować zieleń i małą architekturę?

Będziemy starali się to urokliwe miejsce monitorować, chronić, sprzątać, naprawiać, gdy będzie to niezbędne. Ale bez mieszkańców i ich wspólnotowego poczucia, że „to jest nasze”, może być nam trudno.  Dlatego proszę i apeluję – stwórzmy „parkową koalicję” na rzecz Parku Centralnego, a jeszcze lepiej: na rzecz wszystkich parków Olsztyna, bo przecież jeszcze tej jesieni nasze zasoby wzbogacą się o zrewitalizowane parki Podzamcze i Jakubowo.

Od paru lat w promocji Olsztyna operujemy nie do końca prawdziwym pojęciem miasta-ogrodu, albowiem nasze wyobrażenia o Olsztynie jako mieście-ogrodzie są dość dalekie od koncepcji jej twórcy, Ebenezera Howarda. Dużo bardziej realne i prawdziwe jest pojęcie  „miasto-park”. By mieć na to potwierdzenie wystarczy… mały spacer. Proponuję zacząć od –  a jakże – od Centralnego.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup