Niedziela 5 czerwca 2016
0 0

Mądrość się nie starzeje

„Wolność publicznego wyrażenia swoich poglądów jest wielkim dobrem społecznym, ale nie zapewnia ona wolności słowa. Niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych – dla tych na przykład, którzy różnią się narodowością, religią albo poglądami. Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może właśnie błędne – stanowisko.”

Piękne i prawdziwe słowa. Czy pamiętamy, kto i w jakich okolicznościach je powiedział? Sądzę, że niestety nie. To słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które padły w Olsztynie podczas Jego pamiętnej pielgrzymki. Było to 25 lat temu, ale nie straciły one nic ze swojej aktualności, a wręcz przeciwnie – patrząc na stan naszego dzisiejszego życia politycznego wydaje się, że ich doniosłość jeszcze wzrosła.

Do tego tekstu sięgnąłem nieco przypadkowo, zadając sobie pytanie: skoro mamy jubileusz 25-lecia pobytu Ojca Świętego w Olsztynie, warto przypomnieć z jakim przesłaniem przyjechał do Olsztyna? W powszechnym obiegu najczęściej cytowane są Jego słowa o osobistym wydźwięku – „dziękuję Warmii za papieża”. Jesteśmy z nich dumni i w pewnym sensie łechcą one naszą próżność, oddalając jednak od innych, ważnych treści papieskiej homilii. A przecież – jak być może jeszcze pamiętamy – wszystkie wygłaszane w Polsce homilie miały nie tylko wymiar religijny, ale były pełne odniesień społecznych i narodowych.

Papieska pielgrzymka do Polski w 1991 roku poświęcona była istocie dziesięciu przykazań. Przesłaniem homilii olsztyńskiej, wygłoszonej 6 czerwca podczas Mszy św. na błoniach przy stadionie,  było ósme przykazanie: "Nie mów fałszywego świadectwa", które – jak stwierdził Jan Paweł II – „w szczególny sposób wiąże się z prawdą”. Ta prawda powinna być normą, „która obowiązuje człowieka w obcowaniu z innymi ludźmi i w całym życiu społecznym”.

W kontekście tych słów zastanawiam się nad partykularnym traktowaniem daty 4 czerwca 1989 roku, czyli rocznicy pierwszych, częściowo wolnych wyborów parlamentarnych.  Wydawać by się mogło – jednej z najważniejszych dat w naszej najnowszej historii, która zakończyła ciemny okres realnego socjalizmu i rozpoczęła proces budowania demokratycznej Polski. Beneficjentami tej daty i procesów, które przez tamte wybory zostały zapoczątkowane, jesteśmy my wszyscy, niezależenie od naszych życiorysów, światopoglądów i przekonań politycznych. Wybory parlamentarne w 1989 roku diametralnie zmieniły naszą ojczyznę i były demonstracją jedności Polaków oraz woli zreformowania kraju. Chcieliśmy wolnej i demokratycznej Polski – i ta oczywista prawda nas wszystkich łączyła. Dlaczego zatem dziś jesteśmy tak podzieleni?

Może warto w tym miejscu jeszcze raz zacytować św. Jana Pawła II: „W ogóle nie da się zachować ósmego przykazania – przynajmniej w wymiarze społecznym – jeśli brakować będzie życzliwości, wzajemnego zaufania i szacunku wobec tych wszystkich odmienności, które ubogacają nasze życie społeczne.”

To jeszcze jeden dowód, że mądrość się nie starzeje.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup