Środa 8 czerwca 2016
4 2

Przekonywać do końca

Do rzeczy ważnych trzeba przekonywać do końca, a taką rzeczą jest bez wątpienia projekt naszej nowej elektrociepłowni. Ponieważ partnerzy naszego projektu są w Warszawie, więc we wtorek (7.06) pojechałem do stolicy. Najpierw spotkałem się z dyrekcją Polskiego Funduszu Rozwoju, później było spotkanie w Ministerstwie Rozwoju, a na koniec – w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Konkluzja wszystkich spotkań jest w gruncie rzeczy taka sama. Mamy bardzo dobry projekt, spełniający oczekiwania stawiane przed tego typu inicjatywami, który dobrze wpisuje się w oczekiwania programu wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Dotyczy to zarówno obszarów, jakimi są energetyka oraz ochrona środowiska, jak i przyjętych rozwiązań prawnych, czyli partnerstwa publiczno-prywatnego. Okazuje się, że nasze rozwiązanie racjonalnego łączenia lokalnych potrzeb energetycznych z możliwością wykorzystania lokalnych zasobów energii odnawialnej w postaci paliwa z odpadów, może być stawiane za wzór dla innych i być pewnego rodzaju wzorcem dobrego, gospodarskiego myślenia. Kluczowe pytanie padło podczas spotkania w Narodowym Funduszu z ust wiceprezesa Romana Wójcika: wszystko logiczne, więc o co chodzi?

No właśnie, żebym ja to wiedział? Prawdopodobnie – o niezdrowe ambicje, skłonność do konfabulacji i doszukiwania się wszechobecnej  intrygi. Taką ukrytą intrygą była podobno chęć wyrugowania z rynku ciepłowniczego koncernu Michelin oraz ukrywanie faktu, że konieczna modernizacja jego olsztyńskiej ciepłowni zawiera opcję ogrzewania miasta. Podparciem tej tezy była kwota planowanej modernizacji. W związku z powyższym zwróciłem się z pytaniem do dyrekcji Michelina, czy prawdą jest, że pojawiająca się mediach kwota dwustu milionów złotych ma służyć modernizacji elektrociepłowni z zamiarem kontynuowania dostaw ciepła dla mieszkańców Olsztyna? Odpowiedź przyszła następnego dnia: „W nawiązaniu do Pańskiego pisma z dnia 6 czerwca, dotyczącego doniesień medialnych na temat przyszłości elektrociepłowni Michelin, informuję, że są to wyłącznie spekulacje medialne. Zwracam uwagę, że szacowany koszt modernizacji naszej ciepłowni wyłącznie na potrzeby własne wynosi około 200 milionów  złotych”.

No cóż, w Warszawie nas rozumieją, w Michelinie są konsekwentni, tylko w Olsztynie musimy ciągle przekonywać, że budowa elektrociepłowni na paliwo alternatywne z odpadów jest w interesie mieszkańców. Ale, jak powiedziałem na wstępie, będziemy to robić… do końca.

Oceń post
Ocen: 6
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup