Środa 15 czerwca 2016
3 0

Warto mieć sąsiada

Już niebawem Miejski Program Rewitalizacji trafi na sesję Rady Miasta. To bardzo ważny dokument strategiczny, który w przedkładanej na sesję postaci inaczej rozkłada akcenty i zadania, kładąc duży nacisk na społeczne aspekty rewitalizacji. Innymi słowy, żeby rewitalizacja była pełna, powinna dokonywać się nie tylko w obszarze infrastrukturalnym, ale także gospodarczym i społecznym. Piszę o tym dlatego, że wśród osób przygotowujących ten dokument pojawiła się idea, żeby jednym z instrumentów tak rozumianej rewitalizacji był program małych grantów skierowany na rewitalizację podwórek. Podwórka to często wstydliwy i dezintegrujący społecznie obszar naszego życia. Zaniedbane, nie zachęcają do spotkań ani zabawy, a często służą za małe wysypiska śmieci, lub w lepszej postaci – za parkingi. Lokalne wspólnoty nie czują się za nie odpowiedzialne, gdyż fakt że są wspólne rozmywa kwestię poczucia odpowiedzialności za ich stan.

Ta „wspólność” może być jednak dobrym punktem wyjścia do działań integracyjnych. Doświadczenia z innych miast Polski są co najmniej dobre. Odpowiednio zachęceni mieszkańcy zaczynają się spotykać, planować, wspomagać własnymi siłami i środkami rewitalizację tych miejsc, a w konsekwencji wraca na podwórka zieleń, mała architektura i co najważniejsze – sąsiedzkie życie. Z tych powodów uznałem, że to krok w dobrym kierunku i jesienią ogłosimy konkurs na wspomaganą środkami publicznymi rewitalizację olsztyńskich podwórek. Na początek nie będą to duże pieniądze, bo też i najpierw warto sprawdzić, jak ten pomysł „wyjdzie” w praktyce u nas, ale… jestem optymistą.

Dawniej podwórko bywało całym naszym życiem i integrowało nas w społeczność. Trzeba te funkcje przywracać i pamiętać o tym, że… warto mieć sąsiada. Jak niegdyś śpiewały „Alibabki” – „… on wiosną się uśmiechnie i zimą zagada”.

Oceń post
Ocen: 3
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup