Niedziela 19 czerwca 2016
1 0

To jeszcze nie ich czas

Nie da się ukryć, że wiosna żegna się z nami bardzo burzliwie, a mówiąc precyzyjniej – bardzo burzowo. Nie pamiętam, kiedy w Olsztynie były aż tak ekstremalne warunki pogodowe. Nie chodzi mi o to, że jakiś dłuższy czas nieustannie pada deszcz lub jest bardzo gorąco, wręcz upalnie. W ostatnim czasie najbardziej zaskakują nieprzewidziane zmiany pogody i ich wyjątkowa gwałtowność. Chyba rzeczywiście coś dziwnego dzieje się z przyrodą – wiatry o sile ponad 110 km na godzinę, przeplatane deszczem i gradem, to w naszych warunkach klimatycznych zjawisko raczej niespotykane. Owszem, widzieliśmy takie rzeczy w telewizji, w relacjach z Ameryki, ale my, u licha, jesteśmy w Europie! Nie wiem, czy klimat się rzeczywiście ociepla, ale na pewno się zmienia!

Ta gwałtowność daje nam się we znaki. Szczególnie było to widoczne w piątek, 17 bm. Służby miejskie i portal „Bezpieczny Olsztyn” informowały o wielu połamanych drzewach, spadających konarach i utrudnieniach w ruchu. Od poniedziałku (20 bm.) musimy jeszcze raz przejrzeć stan miejskiego drzewostanu, tego parkowego i tego leśnego, bo przy takich wichurach o tragedię nie trudno.

W efekcie tych anomalii trzeba było przerwać – na szczęście tylko na chwilę – „Grand Slam” i odwołać wieczorny koncert na plaży, którego gwiazdą miał być zespół „Akcent”.

Mimo takich utrudnień widać, że plaża miejska zaczęła już żyć i spacerując głównym deptakiem miałem przyjemność słyszeć rozmowy niemal we wszystkich językach Europy. To oczywiście w dużej mierze zasługa Pucharu Świata w siatkówce plażowej, ale przecież taki przyświecał nam cel, gdy przystępowaliśmy do współorganizacji tej imprezy – miało być międzynarodowo i z promocją w świecie.

Wczoraj, w sobotę (18.06), zakończyła się rywalizacja wśród pań, dzisiaj dobiegł końca turniej mężczyzn. Z naszego polsko-patriotycznego punktu widzenia słabością tegorocznego World Tour'u był brak w finałowych rozgrywkach par polskich. Coś nie zagrało – przetrenowanie, pogoda, rozpraszające uroki Olsztyna? A może to tylko taka zmyłka przed igrzyskami w Rio? Przecież ostatnie mecze piłkarskiej kadry Adama Nawałki przed Euro 2016 też nie wyglądały nadzwyczajnie, a na mistrzostwach gramy, jak na razie, bardzo dobrze! Gdy jeszcze zaczniemy strzelać bramki, to w ogóle będzie super!

W tych kategoriach tłumaczę niepowodzenia naszych par  na Grand Slamie – to jeszcze nie jest ich czas! Do olimpiady pozostaje parę tygodni, więc gdyby nasi zawodnicy chcieli intensywniej poćwiczyć, to mamy dla nich w Olsztynie krytą halę treningową, tak że nawet pogodowe anomalie nie będą żadną przeszkodą w drodze do sukcesów.

Gwoli ścisłości dodam jeszcze, że wśród pań turniej Warmia Mazury Grand Slam Olsztyn 2016 wygrała niemiecka para Laura Ludwig/Kira Walkenhorst, a wśród panów złoto zdobył duet z Łotwy Aleksandrs Samoilovs/Jānis Šmēdiņš.

 

Oceń post
Ocen: 1
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup