Niedziela 26 czerwca 2016
2 1

Klucz do sukcesu

Pierwszy weekend wakacji. Gdyby nie dzisiejsze, niedzielne  burze, można by powiedzieć – tak miało być! Ciepło, a nawet upalnie, słonecznie, imprezowo, no i z awansem polskich piłkarzy do – przynajmniej – „ósemki” Mistrzostw Europy. W końcu wakacje mają swoje prawa!

W efekcie tych życzeń Centrum Rekreacyjno-Sportowe „Ukiel” pęka w szwach, upał jest z lekka nie do zniesienia, wodniacy i miłośnicy żeglarstwa mają swoje targi na Słonecznej Polanie, sportowa młodzież – olimpiadę w sportach halowych, fani dwóch kółek – Mistrzowa Europy w Motocrossie, a piłkarze, chociaż po ciężkim boju, jednak awansowali i wygląda na to, że nie chcą na tym poprzestać. Mają się zresztą  czym pochwalić – są pierwszą drużyną w turnieju Euro 2016, która w jednym meczu strzeliła sześć bramek, w tym pięć z karnego! Co tu dużo mówić – wiedzą chłopaki jak budować napięcie!

Na zasłużony wypoczynek można zapracować w różny sposób. Młodzi lekarze pracują na to sześcioma latami ciężkich studiów, których zwieńczeniem jest absolutorium. Wczoraj (26 bm.) miałem niewątpliwą przyjemność uczestniczenia w uroczystości absolutoryjnej na Wydziale Nauk Medycznych naszego uniwersytetu. Ten wydział i jego niezwykłe osiągnięcia są swoista kwintesencją zmian, jakie zaszły w ostatnich latach w naszym mieście. I okazuje się, że olsztyńska medycyna zaczyna być jednym z symboli Olsztyna, jego marketingową marką i znakiem rozpoznawczym.

Dydaktyczna i naukowa siła Wydziału Nauk Medycznych naprawdę zadziwia. Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś powiedział, że absolwenci olsztyńskiej medycyny będą najlepsi w kraju, uznano by to za żart. Ale już rok temu stało się to faktem, gdy olsztyńscy przyszli medycy najlepiej zdali Państwowy Lekarski Egzamin Końcowy! A przecież pierwsi absolwenci kierunku lekarskiego opuścili uczelnię raptem w 2014 roku. Czy może być lepsza rekomendacja wysokiego poziomu kształcenia, jaki oferuje studentom olsztyńska medycyna?

W tym roku Polskę obiegła też informacja o dokonaniach profesora Wojciecha Maksymowicza w zakresie nowatorskich metod wybudzania ze śpiączki, będących efektem współpracy z chirurgami z Japonii. Pan profesor i Wydział Nauk Medycznych byli na ustach wszystkich Polaków, bo problem osób pozostających w śpiączce jest naprawdę poważny. Patrząc na ten fakt przez pryzmat uczelni widać wyraźnie, że Wydział nie ustaje w swoim rozwoju i stawia przed sobą kolejne,  coraz wyższe cele medyczne i naukowe.

Na uroczystości absolutoryjnej było pięknie, radośnie i międzynarodowo, bo przecież Wydział kształci także przyszłych lekarzy z całego świata. Mam nadzieję, że chociaż część tegorocznych absolwentów pozostanie w naszym mieście. Olsztyn potrzebuje najlepszych lekarzy, bo szeroko rozumiane zdrowie, to jeden z filarów zapisany w strategii rozwoju miasta. Jako miasto mamy ku temu predyspozycje, ale po sobotnim absolutorium widać, że także znakomity potencjał, jaki stanowią absolwenci olsztyńskiej medycyny. Wnioski nasuwają się same, albowiem nie od dziś wiadomo, że predyspozycje i potencjał to klucz do każdego sukcesu.

Oceń post
Ocen: 3
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup