Środa 24 sierpnia 2016
2 0

Coraz bardziej samodzielna

Jak to przy każdej nowości było trochę obaw, czy Olsztyńska Karta Dużej Rodziny się przyjmie, czy nie zrujnuje budżetu miasta, czy znajdą się przedsiębiorcy chętni do włączenia się ze swoją ofertą ulg i zniżek. Dziś, po trzech latach od jej wprowadzenia, wiemy już, że obawy były niepotrzebne. Nawet pojawienie się karty ogólnopolskiej nie wywołało żadnych komplikacji. Olsztyńska Karta Dużej Rodziny jest i bardzo dobrze funkcjonuje. Korzysta z niej połowa uprawnionych, a tych jest 12 tysięcy.

W lipcu 2013 roku zaczynało z nami 14 partnerów – dzisiaj jest ich prawie 100. Myślę, i wierzę w to głęboko, że głównym motywem ich przystąpienia do Karty jest bezinteresowność i coś, co nazywamy „sercem”, bo wiadomo, że dużym rodzinom jest jednak trochę trudniej. Niektórych to wstrzymuje przed „strategicznymi” decyzjami rozwojowymi, jednak w szerszej perspektywie miejskiej polityki prorodzinnej chcemy, żeby olsztyńskie rodziny były duże. Także w naszym najlepiej pojętym interesie. Po prostu, miasto pełne dzieci jest zawsze piękne!

Świadczenia na rzecz dużych rodzin mają swoje konsekwencje finansowe. Oczywiście nie rujnują budżetu, ale warto mówić o nich publicznie. Koszty miasta z tego tytułu wyniosły w ubiegłym roku prawie 650 tysięcy złotych, a w pierwszej połowie tego – przeszło 280 tysięcy. Najbardziej to widać w budżecie Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu (ZDZiT), którego koszty obsługi osób korzystających z Karty wynoszą 120 tysięcy złotych. W przypadku przedszkoli było to 70 tysięcy zł, żłobków – ponad 40 tysięcy zł, a Ośrodka Sportu i Rekreacji (OSiR) – blisko 27 tysięcy złotych.

Idea Karty sprawdziła się w praktyce, co uwidaczniają badania opinii osób korzystających z „rodzinnych” uprawnień. Pomysł promowania wielodzietności za pomocą Karty Dużej Rodziny potwierdza blisko 90 proc. pytanych. Także w innych aspektach korzystania z Karty zdecydowanie przeważają oceny pozytywne. Są też wskazania pożądanych zmian i z pewnością będziemy je niebawem wprowadzać. Także tak istotne, jak dodatki w opłatach za odbiór odpadów.

Jedno jest pewne. Olsztyńska Karta Dużej Rodziny wyszła już z okresu „żłobkowego” i idzie do przedszkola. Jeszcze trzeba jej trochę pilnować, ale jest coraz bardziej samodzielna.  

Oceń post
Ocen: 2
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup