Środa 16 listopada 2016
5 0

Dwa w jednym

Nadzieja umiera ostatnia, więc stwierdzenie jednej z gazet, że [w Olsztynie] „dworców nie ma i pewnie szybko nie będzie”  jest chyba jednak opinią zbyt daleko idącą. Zatrzymajmy się na tym, że z dzisiejszej perspektywy patrząc, dworców rzeczywiście nie ma. Ale jako samorząd Olsztyna staramy się ten stan zmienić. To zadanie (tj. wybudowanie nowego dworca) – chociaż nie nasze – w polityce inwestycyjnej Olsztyna miało i ma cały czas „zielone światło”, jeśli idzie o wszelkie uzgodnienie i udogodnienia. Wszyscy wiemy, jak dokuczliwy wizerunkowo, ale także funkcjonalnie, jest stan olsztyńskiego dworca PKP/PKS. Nowy (bądź zmodernizowany) dworzec, to sprawa pilna i bardzo ważna, wiążąca się również z przebudową ulicy Partyzantów i placu Konstytucji 3 Maja. Z tych względów cały czas utrzymuję kontakty – ponaglając, apelując i prosząc – zarówno z właścicielem części kolejowej, jak i autobusowej. Proszę o ich wspólne spotkanie, bo „kwartał dworcowy” musi być realizowany w jednym czasie i w oparciu o jeden uzgodniony z nami plan zagospodarowania. Korzystam także z każdego pobytu w Warszawie, by się spotykać i w tej sprawie. Także dzisiaj (16.11), przy okazji udziału w konferencji „Innowacyjne Warmia i Mazury. Zdrowe życie – czysty zysk” spotkałem się z panem Rafałem Trusiewiczem z firmy Retail Provider, który potwierdził, że firma nie zmienia planów i przygotowuje projekt dworca PKS.

Nie mam najmniejszej wątpliwości, że dworce muszą powstać i ufam, że powstaną. Rozumiemy, że właściciele muszą zbudować obiekt (lub obiekty) odpowiadający ich rzeczywistym  potrzebom. Chcemy tylko, żeby to była inwestycja przemyślana, spójna architektonicznie i uwzględniająca potrzeby mieszkańców, chociażby takie, jak bezpośrednia komunikacja piesza z Zatorzem czy wygodne przystanki dalekobieżnej komunikacji autobusowej. Nie ma dla mnie znaczenia, jakimi motywami będą się kierowali inwestorzy – interesem gospodarczym, społecznym, wizerunkowym czy politycznym. My, olsztynianinie, wiemy jedno: chcemy nowego dworca PKP/PKS! Funkcjonalnego i ładnego, bo to swoista brama do miasta i jego wizytówka.

O rozmowie z panem Rafałem Trusiewiczem już wspomniałem. Moją nadzieję na budowę (lub modernizację) dworca PKP opieram na rozmowach z członkiem zarządu PKP S.A., panem Markiem Michalskim. Ich treść znajduje potwierdzenie w mediach. Portal www.transport-publiczny.pl napisał, że władze PKP wytypowały 464 spośród 570 zarządzanych przez siebie obiektów dworcowych do zmodernizowania do roku 2023. W tej grupie znalazł się oczywiście Olsztyn. To dobra wiadomość! Niestety, na portalu pojawiła się informacja, która może niepokoić. Realizacja tak szeroko zakrojonego programu dworcowego wymaga dużych nakładów finansowych, a jak przyznał portalowi wspomniany Marek Michalski: „Na cały program inwestycyjny na dzień dzisiejszy nie mamy zapewnionego finansowania”. Gdzie zatem nadzieja? W programie Polska Wschodnia! „Zaczęliśmy realizować inwestycje finansowane z programu Polska Wschodnia – zapewnia Marek Michalski. – To 10 lokalizacji, m.in. dworzec Olsztyn Główny. Przygotowujemy wspólnie z PKP PLK zakres tego projektu i dokumentację przedprojektową”. Rodzi się zatem pytanie: co jeszcze potrzeba do  „dworcowego” sukcesu? Z pewnością partnerskiej rozmowy pomiędzy PKP, właścicielem PKS oraz miastem, o którą od miesięcy apeluję. Jej finałem powinny być  ostateczne uzgodnienia pomiędzy stronami.

Podsumowując – olsztyński dworzec główny, to klasyczne „dwa w jednym”. Dworce, oczywiście! I tak musi zostać!

Oceń post
Ocen: 5
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup