Niedziela 27 listopada 2016
2 0

Pierwsze wnioski

Wielkimi krokami zbliża się pierwsza rocznica wyjazdu tramwajów na ulice Olsztyna po ich półwiecznej nieobecności. Przypomnę, że pierwszy kursowy Solaris Tramino ruszył spod ratusza 19 grudnia ubiegłego roku.

Uruchomienie trakcji tramwajowej jako nowego, miejskiego środka transportu publicznego od początku wywoływało wiele pytań o to, jak zostanie on przyjęty i na ile zmieni nasze komunikacyjne przyzwyczajenia. Nie ukrywamy, że to była rewolucja transportowa ze wszystkimi jej konsekwencjami. Nie dziwi, że co rusz byliśmy pytani – zarówno ja, jak i odpowiedzialni za komunikację miejską moi współpracownicy – o oceny tych zmian, ich zobiektywizowane skutki dla mieszkańców i o wnioski płynące z wdrożenia tego projektu. Prosiliśmy o czas, co zrozumiałe, bo tylko z jego perspektywy można ocenić zmiany, poprzez ich porównanie ze stanem wyjściowym.

Pierwsze oceny przyniosło badanie w ramach Olsztyńskiego Panelu Obywatelskiego, zrealizowane w lipcu tego na próbie 810 olsztynian. Ponad 70 proc. badanych stwierdziło wówczas, że zapoczątkowane pół roku wcześniej zmiany w komunikacji publicznej idą w dobrym kierunku, a 62 proc. pozytywnie oceniło nową inwestycję tramwajową.

W miniony czwartek zapoznałem się z wynikami kolejnych badań, przeprowadzonych przez znaną firmę konsultingową „PTC” pana Marcina Gromadzkiego, która przygotowuje opracowanie pod nazwą „Koncepcja optymalizacji oferty przewozowej olsztyńskiej komunikacji miejskiej po realizacji kolejnego etapu rozbudowy sieci tramwajowej w Olsztynie”. Dokument jest jeszcze roboczy, ale przynosi bardzo dużo interesujących informacji o tym, co nam się udało, a co jest do poprawienia w kolejnych etapach. Z tym opracowaniem koresponduje „Analiza skutków wdrożenia nowego układu komunikacyjnego Olsztyna”, przygotowana przez Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu (ZDZiT), podsumowująca dziesięć miesięcy zmian w olsztyńskim transporcie miejskim. Wnioski z obu dokumentów są podobne: warto stawiać na tramwaj, ale ze świadomością, że dla pełnej optymalizacji ekonomicznej jego udziału w komunikacji publicznej niezbędne jest podwojenie kilometrów trakcji oraz liczby pojazdów i tras. Celem powinno być doprowadzenie do przynajmniej 30-procentowego udziału tramwaju w przewozach pasażerskich.

Dziś już wiemy, że tramwaj się przyjął, a zmiany w transporcie publicznym zaowocowały wzrostem liczby pasażerów. ZDZiT odnotował za dziesięć miesięcy sześcioprocentowy wzrost wpływów ze sprzedaży biletów (tj. do 1,59 mln zł) i to mimo obniżenia cen biletów okresowych oraz wprowadzenia biletów czasowych. Co ważne, oprócz kwietnia sprzedaż była większa w każdym miesiącu.

W badanym okresie z komunikacji miejskiej skorzystało w dniu roboczym 130485osób i było to zdecydowanie więcej niż w latach 2012 i 2014. Wśród nich 111644 osoby (85,6 proc.) to pasażerowie linii autobusowych, a 18841 osób (14,4 proc.) – pasażerowie  tramwajów.Interesujące, że w soboty wskaźnik korzystania z tramwajów wzrastał do 19,1 proc., a w niedziele – do 21,5 proc. Być może były to przejazdy poznawcze i wycieczkowe; było nie było na tramwaj czekaliśmy 50 lat!

Według innego wskaźnika udział tramwajów w tzw. działalności eksploatacyjnej olsztyńskiej komunikacji miejskiej wynosi tylko 9,61 proc., ale ich udział w przewozach stanowi już 15,31 proc. i jest lepszy od najlepszych wskaźników autobusowych.

Konkluzja może być tylko optymistyczna. Tramwaj wkradł się na dobre w nasze serca i pewnie już ich nie opuści. A badania? Badania są po to, żeby z nich wyciągać wnioski – i z pewnością do nich wrócimy jeszcze nie raz.

Oceń post
Ocen: 2
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup