Piątek 12 września 2014
4 0

Licho nie śpi… pod ziemią

Nie ukrywam, że bałem się początku tego tygodnia. Powód był prosty – restart budowy trakcji tramwajowej, a więc i konieczność zamknięcia ulic bądź znacznego ograniczenia ruchu. Staraliśmy się maksymalnie dobrze przygotować na tę sytuację i chyba się to udało. Dużo pomogły objazdy i akcja informacyjna. Z całą pewnością kierowcom nie jest łatwo, ale wydaje się, że nie jest aż tak ciężko, jak wydawało się, iż być może. Kierowcy coraz lepiej oswajają się z przejazdem przez pieczewski poligon i Brzeziny, a od poniedziałku, w związku z zakończeniem prac remontowych, poprawią się warunki dojazdu z os. Zacisze przez Bartąg. Dodatkowo zwiększyliśmy liczbę autobusów, co jest dobrą alternatywą dla tych, którzy zdecydują się na czasową rezygnację z aut osobowych.

Każda okazja jest też dobra, żeby kolejny raz przeprosić olsztynian za utrudnienia, ale przecież robimy to dla naszej wygody i komfortu podróżowania już w niedalekiej przyszłości. Jak wielokrotnie zapewniałem, tramwaj odmieni oblicze miasta, czyniąc je jeszcze bardziej nowoczesnym i przyjaznym wszystkim uczestnikom ruchu.

Kolejna taka kulminacja nastąpi zapewne z chwilą inauguracji roku akademickiego, ale jak sądzę – i z tym sobie poradzimy. Kluczowe dla naszego nastawienia do tego, co się dzieje na ulicach miasta, jest też to, czy widać, iż robota idzie przysłowiową pełną parą. Na szczęście przetargi wygrali wykonawcy, którzy swoimi dotychczasowymi dokonaniami uwiarygodniają, że tak będzie. Pierwszy efekt zobaczymy jeszcze w grudniu, gdy przejezdność uzyska ulica Obiegowa.

Patrząc na tempo prac musimy mieć świadomość, że nie chodzi tu tylko o naziemną część trakcji tramwajowej, ale o cały ogrom pracy związanej z wymianą podziemnej sieci komunalnej. To właśnie ten fakt najbardziej determinuje budowę, ale rodzimy sobie z nim coraz lepiej.

Można powiedzieć, że licho nie śpi… pod ziemią.

Oceń post
Ocen: 4
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup