Niedziela 10 grudnia 2017
0 0

W imię ratowania…

W sobotę (9 bm.) byłem w Warszawie, wziąłem udział w wysłuchaniu publicznym poselskiego projektu „Ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych”. Intrygująca nazwa, długa i trudna do zapamiętania, a jeszcze trudniejsza do zrozumienia, o co tak naprawdę w niej chodzi i czy rzeczywiście o zwiększenie udziału obywateli?

Raczej nie! To pierwsze wnioski, jakie nasuwają się po wysłuchaniu licznego grona dyskutantów, zresztą z różnych środowisk społecznych i politycznych. A jak nie wiadomo „o co chodzi”, to z reguły chodzi o pieniądze?... Nie, nie w tym przypadku. To nie jest obszar biznesu, ale polityki. A w polityce chodzi przede wszystkim o… władzę! Nawet jeśli sięganie po nią narusza konstytucję albo… zdrowy rozsądek.

W opinii uczestników wysłuchania, konstytucję narusza propozycja kadencyjności i wykluczenie możliwości głosowania korespondencyjnego przez osoby niepełnosprawne. Natomiast zdrowy rozsądek stoi w sprzeczności z nakazem wprowadzenia budżetu obywatelskiego do zadań samorządu, co stworzy jego fasadowość i nie będzie służyć autentycznej partycypacji społecznej. Już nie wspomnę o dziwnych rozwiązaniach z nowymi okręgami, dwoma komisjami wyborczymi, likwidacją jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW), brakiem konsultacji i tym podobnych zastrzeżeniach, które podnosili uczestnicy spotkania.

Skala zastrzeżeń skłania do ogólniejszej konstatacji: to nie jest dobrze przygotowany projekt. Jest nieprzemyślany, dwuznaczny co do intencji, kosztowny i do tego fatalnie wprowadzany w obieg publiczny.

Refleksja nad tym, czym się skończy procedowanie projektu tej ustawy, też nie jest zbyt optymistyczna. Zapewne skończy się  tym samym, co zwykle: awanturą w Sejmie, nocnym głosowaniem i zapewnieniami wnioskodawców, że to wszystko w imię ratowania samorządu.  I demokracji, rzecz jasna! Albo odwrotnie.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup