Środa 13 grudnia 2017
0 0

Dodatkowe pieniądze na kulturę

Koniec roku, także tego budżetowego, to czas remanentów, obrachunków i korekt finansowych. Bywa, że na niektóre działania, zwłaszcza te nieplanowane, brakuje pieniędzy, a innych, z różnych powodów, nie zrealizowano i w budżecie pozostały do wykorzystania tzw. wolne środki. Ostateczne decyzje o ich przesunięciu i zmianach w budżecie należą do Rady Miasta, ale stosowne wnioski muszą wypłynąć ode mnie i podległych mi służb.

Jeden z takich już zaakceptowanych przeze mnie wniosków dotyczy samorządowych jednostek kultury, z reguły cierpiących na niedobór pieniędzy. Problem dotyczy zarówno działalności programowej, jak również – i to w jeszcze większym stopniu – utrzymania infrastruktury służącej działalności kulturalnej.

Ponieważ nie wszystkie projekty z ochrony zabytków doczekały się szczęśliwego końca, pojawiła się „wolna kwota” blisko stu tysięcy złotych. Dodatkowo udało się też „przesunąć” pieniądze z innych jednostek, co w sumie zaowocowało kwotą prawie 150 tysięcy złotych na realizację najpilniejszych potrzeb miejskiej kultury. W efekcie Miejski Ośrodek Kultury otrzyma pieniądze na bardzo potrzebną scenę śródmiejską, Miejska Biblioteka Publiczna – na zakup materiałów do remontów swoich obiektów, Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne – na utylizację czujek przeciwpożarowych i zakup specjalistycznego oprogramowania, Biuro Wystaw Artystycznych – na przygotowanie materiałów na jubileusz 60-lecia palcówki, zaś Teatr Lalek – na materiały edukacyjne. Oczywiście, te dodatkowe pieniądze nie załatwią wszystkich potrzeb tych instytucji i chciałoby się więcej, zwłaszcza, że dekapitalizacja obiektów jest coraz bardziej widoczna. Niestety, przysłowie przypomina, że „tak krawiec kraje, jak materii staje”. Nasza „materia” jest deficytowa, dlatego bardzo ważne jest dobre gospodarowanie, także tym, co uda się zaoszczędzić.

A skoro już jesteśmy przy kulturze, to muszę wspomnieć o właśnie wydanej przez stowarzyszenie „Pojezierze” przy wydatnym wsparciu samorządu Olsztyna i dziś publicznie zaprezentowanej książce Żyłem jak umiałem…, poświęconej Erwinowi Krukowi – zasłużonemu dla Olsztyna oraz Warmii i Mazur wybitnemu poecie i prozaikowi, publicyście i honorowemu obywatelowi naszego miasta. Erwin Kruk był luminarzem olsztyńskiej kultury – postacią niepospolitą i wciąż odkrywaną przez regionalistów i badaczy literatury. Jego odejście w marcu tego roku było olbrzymią stratą dla kultury polskiej, naszego regionu i życia duchowego Olsztyna.

Ta publikacja z pewnością nie będzie ostatnią, bo odnoszę wrażenie, że zainteresowanie twórczością Erwina Kruka wraca. W pewnym sensie wpisuje się w to także dzisiejsza decyzja wojewody o zmianie nazwy ulicy Dąbrowszczaków na ulicę Erwina Kruka. W ten sposób Jego nieobecność odcisnęła się także na naszej rzeczywistości.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup