Niedziela 7 stycznia 2018
1 0

Będzie dobrze

Takiej zimy jeszcze nie było – śniegu brak, temperatura na plusie, deszczu pod dostatkiem... Do tej pory raczej narzekaliśmy na obniżanie się lustra wody w akwenach, co było widoczne i uciążliwe chociażby dla żeglarzy korzystających z Centrum Żeglarstwa Wodnego i Lodowego „Słoneczna Polana”. Tej jesieni i zimy sytuacja się odwróciła i wody mamy pod dostatkiem. Te anomalie pogodowe postawiły przed nami kolejne trudne pytania, dotyczące projektu stworzenia ścieżek spacerowych i rowerowych, zwanego popularnie „Łynostradą”. Zakłada on budowę „Łynostrady” wzdłuż brzegu Łyny w granicach miasta. Z uwagi na warunki gruntowe pomysł ten okazuje się trudnym projektem, a pogoda z ostatnich miesięcy jeszcze dobitniej pokazuje jego złożoność.

Od razu uspokoję – w żadnym przypadku nie chodzi o to, czy budować, tylko – w jakiej technologii. Problem głównie dotyczy odcinka pomiędzy ulicami Kalinowskiego i Tuwima, długości 1,3 km. „Łynostrada” w tym miejscu przebiegać będzie wałem oddzielającym nurt Łyny od trzcinowiska po polderze, powstałym w miejscu osuszonego jeziora Płociduga. Trzcinowisko, które w ostatnich latach ulega renaturalizacji, to wartościowy użytek ekologiczny i miejsce gniazdowania oraz bytowania wielu gatunków chronionych ptaków i płazów. Ale wał jest w złym stanie, z tendencją do rozmywania przez obecność bobrów i ich nory. 

O tym, jak ochronić ten użytek przed nadmierną ingerencją człowieka oraz w jaki sposób i na jakim podłożu zbudować ścieżki, rozmawialiśmy w miniony piątek z profesorem Zbigniewem Endlerem – specjalistą od ekologii i działań chroniących środowisko. Konkluzje z dyskusji, poprzedzonej zresztą wizją lokalną w terenie, są jednoznaczne. Projekt ścieżek trzeba zmienić i odejść od podpowiadanego pomysłu dociążenia grobli płytami drogowymi. Ścieżka musi być lekka i, z uwagi na pokłady torfu oraz nawodnienie, „pracująca” razem z gruntem. W przeciwnym razie nie będzie trwała. Trzeba będzie również ograniczyć ją obrzeżami , najlepiej z materiałów naturalnych, żeby uniknąć jej rozmywania. Większość prac ziemnych trzeba będzie wykonać ręcznie, ewentualnie wykorzystując do transportu Łynę, gdyż dojazd ciężkim sprzętem grozi po prostu jego utopieniem w grząskim gruncie

Jak widać, problemów technicznych i logistycznych jest bardzo dużo, ale tym większa satysfakcja będzie nam towarzyszyć, gdy już „Łynostradę” oddamy do użytku

Bardzo ważną jest oferta pomocy prof. Endlera na każdym etapie projektowania i realizacji tego projektu, za co serdecznie dziękuję, Panie Profesorze.

To było bardzo potrzebne spotkanie, porządkujące i popychające  sprawę do przodu. O tym, że prace przy „Łynostradzie” już się zaczęły, można się przekonać, zaglądając na starą ulicę Artyleryjską, gdzie rozpoczyna się jej leśny odcinek. W tym przypadku pogoda nam pomaga i można z optymizmem stwierdzić, że będzie dobrze.

Dzisiaj, trzynaście dni po świętach Bożego Narodzenia w Kościele rzymsko-katolickim, swoje święto Narodzenia Pańskiego obchodzą wyznawcy prawosławia i grekokatolicy. Wszystkim im, z okazji tych wyjątkowych świąt, składam najserdeczniejsze życzenia. Dobrego wypoczynku w gronie najbliższych.

Oceń post
Ocen: 1
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup