Środa 15 października 2014
7 0

Warszawa da się lubić

Całe szczęście, że komunikacja z Warszawą się poprawia, bo, co by nie mówić, bez kontaktów ze stolicą pracować się nie da. Dzisiaj miałem właśnie taki typowy „warszawski” dzień. Dwa ważne spotkania i kilka uzgodnień, co do sprawnego przebiegu kluczowych inwestycji dla Olsztyna.

Pierwsze to spotkanie w Departamencie Programów Ponadregionalnych Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, związane z realizacją inwestycji „tramwajowej”. Zwykliśmy projekt modernizacji i rozwoju zintegrowanego systemu transportu publicznego nazywać „tramwajowym”, ale też i prawdą jest, że tramwaje stanowią jego wizerunkową dominantę – i niech tak będzie. Pani dyrektor interesowała się przebiegiem naszej inwestycji i, jak sądzę, została utwierdzona w fakcie, że jej realizacja jest niezagrożona i odbywa się zgodnie z planem. Na dowód wspomniałem, że przecież jutro – w czwartek – kładziemy kamień węgielny pod zajezdnię tramwajową. Innymi słowy, zakończyliśmy trudne prace przygotowawcze i tylko czekać, jak pojawią się pierwsze obiekty „tramwajowe”. Rozmawiałem też z panią dyrektor o możliwościach większego zaangażowania środków zewnętrznych – i to na razie tyle, co mogę na ten temat powiedzieć. Nie od dziś wiadomo, że pieniądze lubią ciszę.

Nie mniej interesująca była rozmowa z prezesem spółki PKP S.A. na temat olsztyńskiego dworca kolejowego. Byłem zainteresowany postępem uzgodnień z prywatnym inwestorem, zamierzającym zbudować Zintegrowane Centrum Komunikacyjne. Wiadomo, że bez współpracy z PKP jest to niemożliwe. Tu również sprawa wygląda dość optymistycznie – rozmowy się toczą, strony „są w grze”, a na razie uzgadniamy wymiany gruntów, żeby wszystkim było łatwiej. Dla nas ma to o tyle istotne znaczenie, że  w końcu chcemy przejąć od kolejarzy teren stadionu „Warmii” przy ul. Sybiraków. Kolej go nie potrzebuje, my – tak. To ładny kawałek Olsztyna, z zapisaną w planach funkcją sportowo-rekreacyjną, więc nasi sportowcy będą mieli gdzie trenować, a my – korzystać z uroków rekreacji. Te wszystkie zamiany mają także swój wymiar finansowy. Ale w takich sprawach negocjacje, tak jak pieniądze, zawsze są skuteczniejsze, im są cichsze.

Oceń post
Ocen: 7
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup