Niedziela 13 maja 2018
1 0

Jesteśmy z Was dumni

Dla każdego świadomego mieszkańca jest oczywiste, że dobrze funkcjonująca gospodarka komunalna to podstawa rozwoju gminy. Rzecz jasna, dotyczy to także Olsztyna. Gmina, a w naszym przypadku – miasto, musi mieć dobrą wodę i wydajny system odbioru ścieków, sprawną komunikację, rozwiązany problem unieszkodliwiania odpadów oraz zdolność zapewnienia mieszkańcom ciepła. Te elementy znacząco wpływają na poziom życia mieszkańców, będąc ważnym czynnikiem oceny jakości tego życia. W tym zestawieniu bardzo ważną dziedziną jest ciepłownictwo, bo niedostatki w zapewnieniu ciepła potrafią być tragiczne.

Na szczęście w Olsztynie nie możemy narzekać na firmy komunalne. Niektóre z nich, jak np. olsztyńskie Wodociągi (Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, czyli PWiK), chlubią się już ponadwiekową tradycją. Żeby sprostać zadaniom, muszą nadążać za wymogami nowoczesności, dlatego z rozmysłem są modernizowane. Wśród tych firm jest Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, obchodzące właśnie pięćdziesięciolecie. Na tle ponadstuletnich olsztyńskich Wodociągów to właściwie „małolat”, ale w porównaniu z Zakładem Gospodarki Odpadami Komunalnymi – to już prawie senior.

Olsztyńskie ciepłownictwo nie zaczęło się od MPEC-u. Po zakończeniu działań wojennych, w 1945 roku na terenie miasta zinwentaryzowano 240 kotłowni, z czego 70 proc. było niesprawnych. Kilkanaście lat później działało ich już 600. Jednak dopiero utworzenie w 1968 roku Olsztyńskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej było początkiem budowania jednorodnego systemu ogrzewania Olsztyna. Z tego systemu korzystamy do dziś. Objął on 60 proc. zasobów miasta i stale jest rozwijany. Pierwotnie miał być oparty na trzech ciepłowniach. Ta trzecia – poza ciepłownią ówczesnej fabryką OZOS  (dzisiaj „Michelin”) i kortowską, miała powstać na… Tracku. Jak zapewne olsztynianie wiedzą, ciepłownia w tym rejonie miasta, a konkretnie – przy ulicy Lubelskiej, jest coraz bardziej realna, widać więc, że pętla czasu, chociaż wolno, to jednak się domyka.

Przedsiębiorstwo w dzisiejszym kształcie, czyli jako Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej powołano trzydzieści lat temu, w roku 1988. Można powiedzieć, że jest prawie rówieśnikiem przemian ustrojowych w naszym kraju. W tamtych burzliwych czasach ono również podlegało przeobrażeniom i było poddawane presji różnych pomysłów.  Na szczęście okazało się odporne na organizacyjne wstrząsy i dzisiaj jest wręcz wzorcową spółką miejską, ocenianą wśród komunalnych firm ciepłowniczych bardzo wysoko, bo na szóstym miejscu w kraju. Duża w tym zasługa kierownictwa i załogi – sprawdzonej, stabilnej, rozumiejącej potrzeby miasta. To dzięki nim tym ludziom skrót MPEC niesie tylko ciepłe skojarzenia.

MPEC ciągle się rozwija. Od kilku lat pracuje nad modernizacją kortowskiej ciepłowni i budową nowego źródła ciepła, zasilanego paliwem alternatywnym. Ta praca, mimo wielu problemów, powinna niebawem przynieść efekty. Wszystko bowiem wskazuje na to, że z początkiem kolejnej dekady Olsztyn doczeka się nowej elektrociepłowni, a istniejący zakład zostanie zmodernizowany. Pracę nad tymi rozwiązaniami obserwuję od dłuższego czasu i jestem pełen podziwu dla profesjonalizmu osób przygotowujących projekty. To wszystko sprawia, że w roku jubileuszu MPEC mogę głośno z satysfakcją powiedzieć: Olsztyńscy ciepłownicy – jesteśmy z Was dumni!

Oceń post
Ocen: 1
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup