Niedziela 16 września 2018
1 0

Można rozmawiać? Można.

Wybory zbliżają się wielkimi krokami i nic tego nie zmieni. Temperatura wyborcza jest jeszcze letnia, ale stopniowo się podnosi. Wyborcy, co zrozumiałe, chcą lepiej poznać kandydatów i ich poglądy, dlatego zaczyna się czas debat i publicznych dyskusji.

Taki charakter miała piątkowa debata, poświęcona olsztyńskiej starówce i jej problemom, zorganizowana przez stowarzyszenie „Starówka Razem”. Ta część miasta to dość wrażliwy temat. Nie znam mieszkańca Olsztyna, dla którego nie byłoby to miejsce ważne, ulubione, a nawet ukochane oraz pełne sympatycznych wspomnień i skojarzeń. Nie wątpię też, że wszyscy olsztynianie chcą, żeby starówka była piękna i pełna życia. To serce Olsztyna i nic tego faktu nie zmieni.

Problem pojawia się, gdy trzeba ocenić, czy to miejsce spełnia nasze oczekiwania i co powinno się wydarzyć, żeby było bardziej atrakcyjne. Co z wjazdem samochodów, parkingami, rondelą, czystością i ofertą przedsiębiorców... Stare porzekadło mówi: Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być jeszcze lepiej, i dotyczy to także naszego Starego Miasta.

Patrząc na piątkową (14 bm.) frekwencję podczas debaty i wypełnione kawiarniane ogródki, trudno zgodzić się z tezą, że „starówka umiera”. Myślę, że jest w całkiem dobrej kondycji i miała udane lato. W Olsztynie przybywa turystów, co widać „gołym okiem” i siłą rzeczy są oni także obecni, czasami wręcz tłumnie, na starówce. I niech tak będzie zawsze.

Przygotowując się do debaty sprawdziłem, ile pieniędzy w kończącej się kadencji poszło na naszą starówkę. Otóż niemało, bo ponad osiem milionów złotych, i to bez inwestycji. A przecież Stare Miasto wzbogaciło się o zrewitalizowany piękny park Podzamcze, o zmodernizowaną ulicę Pieniężnego oraz o efektowne planty z mostem św. Jakuba.

Na debaty wyborcze mieszkańcy przychodzą jednak głównie po to, żeby posłuchać tego, co będzie się działo w najbliższej przyszłości. Nie będę oceniał oferty innych kandydatów, ale były one z pewnością warte uwagi i w dużej mierze zbieżne także z moimi propozycjami. Różnica pomiędzy nami polega na tym, że wiem, jak je zrealizować, a niektóre projekty są już na etapie wdrażania lub końcowego projektowania.

Jeszcze w tym miesiącu (24 bm.) pokażemy w ratuszu iluminacyjny masterplan dla śródmieścia i, co oczywiste, dla starówki. Na początku października pracownia architektoniczna państwa Dżusów przedstawi w formie publicznej i otwartej projekt uczytelnienia rondeli i fosy wzdłuż ulicy Nowowiejskiego, z podziemnym parkingiem. Projekty, które już widziałem, są przepiękne i pokażą Olsztyn od zupełnie nowej strony. To będzie urbanistyczne wydarzenie na ogólnopolską skalę. Jak podkreślałem podczas debaty, zadbamy również o starówkowe elewacje, o większą czystość oraz ład w przestrzeni publicznej. Mam też nadzieję, korzystając z tzw. ustawy krajobrazowej, zakończyć bezład reklamowy oraz wprowadzić w przestrzeń Starego Miasta kolejne atrakcyjne wydarzenia. Przykład tegorocznego Olsztyn Green Festivalu pokazał, że impreza związana z plażą nad jeziorem Ukiel wcale nie musi odbywać się w jednym miejscu, a starówka może być jej atrakcyjnym dopełnieniem.

Nie wiem, czy debata o przyszłości starówki zaspokoiła oczekiwania organizatorów, ale wiem, że spotkała się z życzliwym przyjęciem i była wręcz pokazywana jako przykład, iż w sprawach ważnych można rozmawiać rzeczowo i bez niepotrzebnych emocji.

Oceń post
Ocen: 1
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup