Niedziela 23 września 2018
1 1

Prawo do satysfakcji

Nowy odcinek ulicy bp. Tadeusza Płoskiego, nowa ulica Towarowa, nowa Łynostrada – końcówka tygodnia upłynęła pod znakiem komunikacyjnych inauguracji. Świadomie nie piszę „oficjalnych otwarć”, bo to jeszcze nie ta pora i jeszcze parę rzeczy jest do zrobienia. Widać jednak wyraźnie, że z inwestycjami drogowymi wchodzimy w końcowy etap. Widoczny, policzalny w datach i godzinach, prowadzący – w co nie wątpię – do końcowego sukcesu.

Patrząc na największy front inwestycyjny, czyli na budowę tzw. dowiązań do południowej obwodnicy Olsztyna, trzeba wiedzieć, że kluczowym zadaniem jest ich skończenie przed oddaniem tej długo oczekiwanej arterii. W przypadku ulicy bp. Tadeusza Płoskiego to już się udało, a był to wspólny wysiłek, zarówno miasta, jak i służb Marszałka Województwa.  Spoglądając na modernizację ul. Towarowej jestem przekonany, że ta jedna z najtrudniejszych inwestycji ostatnich lat również zakończy się sukcesem, gdyż prace są bardzo zaawansowane, a największe problemy zostały już rozwiązane. Zarówno obwodnicę na odcinku od Tomaszkowa do Wójtowa, jak i nasze, miejskie dowiązanie do węzła Wójtowo, wykonuje ta sama firma, która deklaruje, że do końca roku kierowcy pojadą nową obwodnicą i nowym odcinkiem ul. Towarowej, na którym przed dwoma dniami oddano do użytku jedną jezdnię. Widać także, iż coraz bliżej do skończenia nowego wiaduktu nad torami kolejowymi.

Prace trwają, ale wiem, że kierowcy codziennie jeżdżący tą trasą są mocno zmęczeni. Mają do tego pełne prawo, ale proszę ich o jeszcze trochę cierpliwości i wiary, że robimy wszystko, żeby roboty zakończyć jak najszybciej.

Szczególną inwestycją drogowo-rekreacyjną jest Łynostrada. Do skończenia zostały dwa odcinki, ale jej znaczną część można już przejechać, co w minioną sobotę sprawdziłem na rowerze wspólnie z aktywistami akcji „Olsztyn.Aktywnie!”. Łynostrada wiedzie przez piękny fragment olsztyńskiej przyrody, jest urokliwa i klimatyczna – i bezkolizyjna, co niezwykle istotne. Kiedy dojdą ostatnie odcinki będzie to trasa wyjątkowa, zarówno od strony drogowej, jak rekreacyjnej czy ekologicznej.

W niektórych media pojawiły się głosy, jakobym zawłaszczał społeczny projekt tego rozwiązania. Otóż, nic nie zawłaszczam i żadnej organizacji zaangażowanej w ten projekt nie odmawiam prawa do satysfakcji z Łynostrady. Szanuję wszystkich, którzy dołożyli do niej swoją cegiełkę, a na oficjalne podziękowania przyjdzie czas po zakończeniu tego przedsięwzięcia. Proszę też pamiętać, że zagospodarowanie brzegów Łyny oraz Lasu Miejskiego zostało cztery lata temu wpisane w mój program wyborczy jako priorytet działania. Dlatego fakt, że przy tym projekcie łączą się drogi wielu ludzi życzliwie myślących o Olsztynie, może tylko cieszyć.

Oceń post
Ocen: 2
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup