Poniedziałek 1 grudnia 2014
7 0

Nigdy za dużo

Patrząc na niedzielny wynik wyborczy chciałoby się powiedzieć, nawiązując do słynnej wypowiedzi Churchilla, że tak niewielu zdecydowało o przyszłości tak wielu! Ale jednocześnie chcę zapewnić, że to dobra przyszłość dla Olsztyna, a decyzję olsztynian przyjmuję jako duży kredyt zaufania. Postaram się go oddać z nawiązką i mam nadzieję, że będzie to kredyt... odnawialny.
Dzisiaj pragnę po raz kolejny powiedzieć: dziękuję za wsparcie i dobre słowa, dziękuję za Wasze głosy, Drodzy Olsztynianie. Czułem Waszą obecność nie tylko przy urnach, ale także podczas liczenia głosów i zmieniających się wyników. To były dobre, pozytywne emocje. Wieczór wyborczy był wyjątkowo gorący. Powszechna mobilizacja spowodowała, że w sali konferencyjnej hotelu „Omega”, gdzie spotkaliśmy się, by śledzić ostatnie doniesienia z komisji wyborczych, znalazło się wielu moich przyjaciół i znajomych oraz bardzo dużo przedstawicieli mediów. Huśtawka nastrojów, towarzysząca informacjom z wynikami nadchodzącymi z poszczególnych komisji, trwała chyba ze dwie godziny i naprawdę wymagała odporności hazardzisty. Tym, co mnie wspierało, była prawdziwa wiara wszystkich obecnych, że będzie dobrze. No i było! To był prawdziwy „team spirit” – duch drużyny. Pierwszą refleksją, która towarzyszy mi dzisiaj, w dzień po wyborach, jest konieczność zasypania wyborczych okopów. Olsztyn jest jeden. Zawsze to podkreślałem – i powiem to jeszcze raz: chcę i będę prezydentem wszystkich olsztynian! Zrobię wszystko, żeby przekonać do siebie także tych, którzy na mnie nie głosowali. Czy mi się to uda? Musi! Nie mam wyboru. A póki co – jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję. Tego słowa nigdy nie jest za dużo!

Oceń post
Ocen: 7
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup