Niedziela 4 stycznia 2015
9 2

Wróżka Marta niewiele warta

Wspominałem niedawno, że przełom roku przynosi podsumowania, oceny i rankingi. Zapomniałem o jednym – przynosi też przepowiednie. Na taką – „miejsko-noworoczną” – natrafiłem w „Naszym Olsztyniaku”. W tym przypadku jednak przepowiednia to chyba za duże słowo, bo jest to lektura z kategorii „przepowiednio-brednia”... Wiem, wiem, to tylko taka niewinna prasowa zabawa, więc po co się tym zajmować? Chcę tylko zwrócić uwagę na jeden problem. Otóż, taka enuncjacja prasowa może być – a w tym przypadku, niestety, jest (!) – elementem ewidentnej manipulacji opinią publiczną. Obawiam się, że świadomą i podyktowaną złymi intencjami! Odpowiedź na pytanie „dlaczego?” pozostawiam czytelnikom. 
Ustami redaktor „wróżki Marty” usiłuje się wmówić mieszkańcom, że czekają ich problemy i „paraliż miasta”, że tramwaje będą „źródłem kłopotów” i „okażą się wielkim niewypałem”, a bilety będą za drogie. Jakby tego było mało, czekają nas pozwy sądowe, „które spowodują utratę pieniędzy” oraz kataklizm w postaci „zakażenia wody” (?!). Jednym słowem: Ciemno wszędzie, głucho wszędzie..., czyli „Dziady” w czystej postaci! 
Ręce opadają, gdy się czyta takie głupoty! Nie „Dziady” rzecz jasna, a przepowiednię redaktor Marty ps. „Wróżka”.Jedyne z czym można się zgodzić, to stwierdzenie, że „pojawi się dużo spisków, niejasnych spraw i zakulisowych rozgrywek”. Z przykrością do tej kategorii zaliczam przepowiednię „Naszego Olsztyniaka”. Żeby jednak nie zostawiać czytelników w zbyt pesymistycznym nastroju, odsyłam do lektury niezwykle ciekawego dodatku tygodnika „Polityka” o nazwie „Niezbędnik inteligenta”.
Wydanie „Niezbędnika”, zatytułowane „Miasta i ludzie”, poświęcone jest metropoliom, zarówno światowym, jak i polskim. W tej ostatniej grupie znalazł się Olsztyn. Warto zwrócić na przedstawiane w tym dodatku rankingi miast polskich. W „Rankingu architektoniczno-urbanistycznym” nasze miasto znalazło się wspólnie z Lublinem na ósmej pozycji, wyprzedzając m.in. Łódź, Szczecin, Rzeszów czy Toruń. Ranking otwiera – tradycyjnie – piątka największych polskich metropolii.
Jeszcze lepiej wypadamy w „Rankingu jakości miejskiego życia”, bo jesteśmy na szóstej pozycji wśród miast wojewódzkich i na dwunastej wśród wszystkich miast na prawach powiatu. Do Poznania (na piątej pozycji) zabrakło nam tylko 0,3 punktu procentowego. Najwyżej zostaliśmy ocenieni w kategorii „środowisko”, a właściwie „ochrona środowiska oraz bezpieczeństwo”, najniżej zaś – w kategorii „warunki mieszkaniowe”.
Z pewnością rankingi wymagają głębszej analizy, jednak już widać, co musimy poprawić. I nie potrzebujemy do tego... „wróżki Marty”.

Oceń post
Ocen: 11
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup