Czwartek 5 lutego 2015
7 0

Publicznie widoczne

Przejrzystość i jawność – to coraz popularniejsze słowa w słowniku samorządowym. Są wynikiem zapotrzebowania społecznego na informację o mechanizmach regulujących nasze życie społeczne. Na drugim biegunie jest prawo do prywatności, ochrona danych osobowych i tajemnica handlowa. Wszystko to, co składa się na nasze konstytucyjne wolności i prawa osobiste. Na szczęście po środku jest miejsce na otwartość i uczciwość.

Piszę o tym dlatego, że coraz częściej pojawiają się głosy zwiększenia jawności życia publicznego poprzez poszerzanie dostępu do informacji. Nie omija to rzecz jasna Olsztyna. Trochę to przykre, bo głoszący te słowa niejako a priori zakładają, że „klasa urzędnicza” ze swojej istoty nie jest uczciwa. Można by w tym miejscu przytoczyć filozoficzną myśl twórcy komunizmu, że „zaufanie jest dobre, ale kontrola lepsza”. A przecież, skoro istnieje zasada domniemania niewinności, to może powinna również funkcjonować zasada „domniemania uczciwości”?

Budowanie zaufania to podstawa właściwych relacji społecznych. Od chwili podjęcia przez mnie obowiązków prezydenta Olsztyna robię wszystko, żeby zarówno praca moja, jak i kierowanego przez mnie urzędu była przejrzysta i jawna. Staram się także w maksymalnym stopniu otwierać kierowany przez mnie urząd na dialog z mieszkańcami i szeroko rozumiane konsultacje. Myślę, że mi się to udaje.

Skoro jednak są takie oczekiwania wobec polityki jawności w urzędzie, postanowiłem podjąć to wyzwanie i na wzór rozwiązań przyjętych w Gdańsku wprowadzić ogólnodostępny rejestr wniosków o udostępnienie informacji publicznej, wraz z udzielonymi odpowiedziami. To nie wszystko. Podobnie chcę udostępnić rejestr umów zawieranych przez gminę, co jest zgodne z jednym z postulatów podnoszonych przez Sieć Obywatelską Watchdog.

Zawsze zapewniałem, że nie mamy nic do ukrycia. Niech zatem będzie to publicznie widoczne.

Oceń post
Ocen: 7
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup