Czwartek 19 lutego 2015
7 0

Chybił

Wydawać by się mogło, że są sfery naszego życia publicznego, które powinny być wolne od jałowej polityki. Taką sferą powinno być dobro dzieci. Tę oczywistość powinni rozumieć szczególnie nauczyciele. Okazuje się jednak, że polityka jest wszechwładna.

Pan radny Dariusz Rudnik, mimo że nauczyciel,  ponad interes dzieci postawił swoją rolę obrońcy społeczników, a konkretnie – Rady Osiedla Kościuszki. Ogłosił to na portalu „Debata”, obdarzając mnie dodatkowo epitetem „pamiętliwego” prezydenta. Jako osoba publiczna mam wkalkulowane różne przykre epitety pod moim adresem, ale w tym przypadku radny Dariusz Rudnik kłamie, bo przypisuje mi słowa, których nie powiedziałem. To znana socjotechnika – najpierw włożyć komuś w usta kłamstwo, a potem doszukiwać się drugiego dna.

Szanuję wszystkie rady osiedli w równym stopniu i doceniam ich rolę w budowaniu samorządu. Przeniesienie siedziby Rady Osiedla Kościuszki ze Szkoły Podstawowej nr 2 do Zespołu Szkół Budowlanych przy ulicy Żołnierskiej nie miało nic wspólnego z przypisywaną mi chęcią zrobienia w tym miejscu „graciarni”. Nauczyciel Dariusz Rudnik powinien wiedzieć, że na szkołach podstawowych spoczął obowiązek kształcenia sześciolatków, mamy do czynienia z falą wyżu demograficznego i w SP2 konieczne było utworzenie trzech dodatkowych oddziałów, a w kolejnym roku dojdą jeszcze dwa. To ponad setka uczniów. Po prostu – i z tego się cieszmy – w szkołach jest więcej dzieci i muszą mieć jeśli nie lepsze, to chociaż normalne warunki do zajęć. Wszystkie odzyskane przez szkołę pomieszczenia zostaną przeznaczone na cele dydaktyczne, a te konkretne, po Radzie Osiedla – na salę zajęć ruchowych i toalety dla dzieci. Zapewniała mnie o tym pani dyrektor szkoły i nie mam najmniejszego powodu jej nie wierzyć. „Dwójka” walczy o lepsze warunki dla dzieci i nie jest to jej prawo, ale ewidentny obowiązek. To dla mnie oczywiste i ubolewam, że nie jest oczywiste dla radnego Dariusza Rudnika.

Smaczku dodaje fakt, że przewodnicząca Rady Osiedla Kościuszki – według informacji dyrektor Biura Rady – zaakceptowała nowe pomieszczenie i jak dotąd nie wnoszono w tej sprawie skarg do Rady Miasta. Odnoszę wrażenie, że dla radnego Dariusza Rudnika każdy powód jest dobry, żeby uderzyć w prezydenta. Jednak po raz kolejny okazało się, że… chybił. 

Oceń post
Ocen: 7
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup