Niedziela 8 marca 2015
3 0

Rozwiązanie musi być pozytywne

Były próby wyrugowania tego święta z naszego kalendarza, bo się źle kojarzy, bo  jest nienowoczesne i utrwala stereotypy, bo kobiety zasługują na Walentynki, etc. Ale jestem, w gruncie rzeczy, tradycjonalistą i dlatego z okazji Dnia Kobiet wszystkim Paniom życzę wszystkiego, co dobre i pozytywne.

W administracji samorządowej kobiety są w większości i bardzo sobie cenię ich zaangażowanie w pracę oraz umiejętność szukania kompromisów i optymalnych rozwiązań. Tym, co od lat podziwiam, jest fakt, że życie przygotowało kobietom wiele ról społecznych, ale one zawsze potrafią sobie z nimi poradzić. Nie da się ukryć, że mężczyźni niejednokrotnie powinni brać z kobiet przykład. Dlatego, Drogie Panie, dziękuję za Waszą pogodę ducha i codzienny uśmiech. Wszystkiego najlepszego!

Dzień Kobiet będzie miał w olsztyńskiej historii tego roku jeszcze jeden istotny zapis. Dzisiaj rozpoczęliśmy ostatni etap kompleksowej modernizacji systemu komunikacji zbiorowej, czyli – budowy olsztyńskiej trakcji tramwajowej. Trudność tego etapu bierze się stąd, że wkroczyliśmy do ścisłego centrum miasta, na początek gruntownie przeorganizowując rozwiązania komunikacyjne. Prawdziwy sprawdzian naszej pracy zacznie się już jutro, podczas porannego szczytu. Zmian w takiej skali nie było od dziesięcioleci. W międzyczasie diametralnie zmieniła się liczba samochodów i nasze nawyki transportowe, ale nie ma innego wyjścia – musimy przez to przejść! Wiadomo – mamy swoje przyzwyczajenia, nie zawsze dotarły do nas informacje o zmianach, w mieście są też kierowcy spoza Olsztyna, dlatego wyrozumiałość i życzliwość będą najwyżej cenionymi cechami charakteru mieszkańców naszego miasta. Mam nadzieję, że przyjęte rozwiązania się sprawdzą!

Apeluję też o cierpliwość. Jeśli coś w nowej organizacji ruchu nie zagra, będziemy to poprawiali i szukali lepszych rozwiązań. Codziennie będziemy sprawdzali na ulicach skutki wprowadzonych zmian. Proszę też mieszkańców o konstruktywne (!) sygnały, co należy poprawić. Liczy się każdy, zdroworozsądkowy głos, bo to praca na żywym organizmie miejskim.

Jeśli jest to jakieś pocieszenie, to przypomnę, że prace potrwają nieco ponad pół roku. Gdyby nie konieczność zamknięcia inwestycji w tym roku, wynikająca ze zobowiązań wobec Unii Europejskiej, można byłoby prace rozciągać w czasie i łagodzić ich skutki. Dzisiaj, po dramatycznym rozstaniu się z hiszpańskim wykonawcą, nie ma już na to czasu. Musimy i zbudujemy olsztyński tramwaj jeszcze przed najbliższą zimą. To obiecywałem i tego dopilnuję.

Ostatni dużo o tym piszę, ale jest to też gatunkowo najcięższy problem tego roku: jak, de facto w dwanaście miesięcy, zbudować trakcję tramwajową, nie wywracając życia olsztynian do góry nogami? Dużo niewiadomych, ale rozwiązanie musi być pozytywne. Wierzę, że to się uda.

Oceń post
Ocen: 3
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup