Niedziela 26 kwietnia 2015
0 1

Miłość i dobroczynność

Wydaje się, że niektóre osoby mają niewyczerpane zasoby energii. Tak patrzyliśmy na Władysława Bartoszewskiego. Zawsze błyskotliwy, witalny, z poczuciem humoru i niezłomnym przekonaniem o swojej racji (co nie znaczy, że zarozumiały). Obserwując jego aktywność w życiu społecznym widać było, że zdecydowanie przekroczył fizyczne i intelektualne ograniczenia swojego wieku. Na swój wyjątkowy sposób zaprzeczał opinii, że starość może być uciążliwa i dolegliwa. Pamiętam jego pobyt w Olsztynie, gdy otrzymał tytuł doktora honoris causa naszego uniwersytetu – i powszechny szacunek, jakim był otaczany. Niestety, w miniony piątek, przeżywszy 93 lata, Władysław Bartoszewski odszedł. Pomijając jego liczne zasługi i tytuły będziemy go pamiętać jako dobrego człowieka, który poświęcił życie budowaniu jak najlepszych relacji między ludźmi i narodami.

W biogramie Władysława Bartoszewskiego można znaleźć informację, że w czasie wojny związał się z Polskim Czerwonym Krzyżem, a potem z Żegotą – organizacją niosącą pomoc w okupowanej Polsce prześladowanym Żydom. To potwierdza znaną prawdę, że tyle w nas człowieczeństwa, ile możemy oddać go innym.

Na tej samej konstrukcji moralnej oparta jest działalność katolickiego stowarzyszenia charytatywnego Caritas. To świetnie zorganizowana, ogólnokrajowa  instytucja pomocowa, której dobroczynnej działalności doświadczają tysiące Polaków, korzystając z hospicjów, domów opieki i świetlic socjoterapeutycznych oraz ośrodków dla bezdomnych.

W sobotę uczestniczyłem w obchodach 25-lecia działalności Caritas Archidiecezji Warmińskiej. Warto w tym miejscu podkreślić, że działalność organizacji prowadzona jest w oparciu o wolontariat. Warmińskiej Caritas pomagają wolontariusze zrzeszeni w 64 szkolnych kołach i w 72 zespołach parafialnych Caritas. Od września 2012 roku warmińskim oddziałem tego stowarzyszenia sprawnie kieruje pochodzący z Jezioran ks. Paweł Zięba. Jego poprzednikiem był ks. prałat Roman Lompa, pełniący tę funkcję 17 lat.

Z wystąpienia ks. Pawła Zięby na uroczystości dowiedziałem się m.in., że działalność Caritas Warmińskiej nie ograniczała się do terenu archidiecezji, ale często była to pomoc kierowana do osób potrzebujących w całej Polsce, a nawet poza jej granicami.

Żeby uzmysłowić sobie, jak szeroka i intensywna jest to działalność, warto przytoczyć kilka liczb. Tylko w ciągu jednego roku Caritas Archidiecezji Warmińskiej wydaje czterdzieści tysięcy posiłków, a członkowie tej organizacji odbywają prawie 100 tysięcy wizyt w domu chorych i umierających. To tysiąc ton żywności i kilkadziesiąt tysięcy osób objętych pomocą.

Co można powiedzieć znając te liczby? Na usta ciśnie się tylko jedno słowo: dziękuję! Ogromnie – i z całego serca!

Dziękuję wszystkim pracownikom diecezjalnym i parafialnym Caritas, wolontariuszom z parafialnych zespołów i szkolnych kół tej organizacji oraz innym ludziom dobrej woli wspomagającym Caritas. Wasza praca to wielka sprawa. Wciąż za mało znana, ale wiem, że nie wykonujecie jej dla taniego poklasku. W tle jest bowiem moralny i duchowy imperatyw miłosierdzia i pomocy bliźniemu. Wszak „caritas” znaczy miłość i dobroczynność.

Oceń post
Ocen: 1
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup